Czytasz wiadomości wyszukane dla zapytania: ustawy o zawodzie pielęgniarki

Słuzba wojskowa nie zgodna z konstytucja.

Co do obowiązku słuzby wojskowej kobiet, to porozamwiaj sobie o tym z
pielęgniarkami i lekarkami, może masz jakąś miłą sąsiadkę z wymienionych
zawodów, to będziesz miał przyjemniejszą rozmowę.

        Therion


Widzisz ja nie zmierzam do tego aby kobiety obowiazkowo sluzyly w armi ale
do tego aby kazdy mogl decydowac o sobie. Jezeli zrozumiales inaczej to
zapewniam ze jest to zla interpretacja. Chce udowodnic ze ustawa o sluzbie
wojskowej jest niezgodna z konstytucja, przyklady ktore wymienilem sa tylko
aby udowodnic ten fakt i nic wiecej.

 » 

tlenoterapia

Witam,

Moim zdaniem tak nie jest. Chyba ze wystarcza recepta wystawiona przez
strażaka. Przecież w zestawach R1 i R2 będących na wyposażeniu Państwowej
Straży Pożarnej są butle ze sprężonym tlenem + reduktor + maski


Strażacy udzielają pomocy lekarskiej (lekarze pracujący w straży) i
przedlekarskiej ( a nieprzeszkoleni strażacy - przedmedycznej), a to jest
różnica. Ich uprawnienia określone są w ustawie o zawodach pielęgniarki i
położnej. Oni mogą podawać tlen.

Pozdrawiam
Ernest

tlenoterapia

"lekarze pracujący w straży"
W straży nie ma etatów lekarza, jedyni lekarze to wojewódzcy koordynatorzy
medyczni (którzy doi akcji raczej nie jeżdzą) i lekarze I-go kontaktu w
szkołach PSP.
"Ich uprawnienia określone są w ustawie o zawodach pielęgniarki i
położnej. Oni mogą podawać tlen."
Wątpię żeby chociaż 5% strażaków czytało te przepisy (bo one ich nie dotyczą)
nie mówię już o przestrzeganiu. Ale tlen podawać mogą.

ale po co ratownik medyczny??


Pozatym jest w ustawie o pielęgniarkach
ratunkowych -


?? Coś nowego. Możesz dać namiar na dziennik ustaw z tym zapisem ?

. Ratownik natomias jest kształcony w konkretnym -

ratowniczym kierunku, i nie ma specjalizacji - sam zawód jest już mocno
wyspecjalizowany. IMHO - tak naprawdę to ratownik nie powinien pracować
stacjonarnie na SOR, to miejsce dla pielęgniarzy(ek), miejscem ratownika
jest zespół wyjazdowy.


IMHO SOR - to drugie podstawowe miejsce pracy dla ratowników. Są do tej
pracy doskonale przygotowani. Oczywiście mowa o SOR-ach z prawdziwego
zdarzenia czyli takich w których pacjent przebywa do 24h. Obecnie
większość SOR-ów które znam to Izby Przyjęć dumnie przemianowane na SOR.
Niestety zmieniono w nich jedynie nazwę.

Złoty

PS. Jak mawiał mój kolega Lekarz jest od leczenia, ratownik od ratowania
, pielęgniarka od pielęgnowania (to trochę uproszczone myślenie al dość
obrazowe).


ojojjojo baardzo uproszczone... :-)

  Moim zdaniem ta specjalizacja pielęgniarstwa wynika raczej z

nacisku izb pielęgniarek i położnych, mających na celu ratowanie miejsc
pracy dla własnej grupy zawodowej.


Dlatego nadal dużo jest w PR  starych rur noszących ambu i ledwie po
schodach wchodzących.

 » 

Felczer - ANG????

Oj, nie! Absolutnie nie.
Assistant surgeon i medical assistant (równorzędne stanowiska w szpitalu,
tylko
to pierwsze w specjalności chirurgicznej) to w pełni wykwalifikowani lekarze,
z
wieloletnim doświadczeniem, tylko nie posiadający ukończonej specjalizacji
dającej najwyższy zawodowy tytuł konsultanta (jak nasza specjalizacja II
stopnia).


Fakt

Zważ, co pisał Mariusz.
Paramedic też nie pasuje, za małe kwalifikacje, mniejsze niż pielęgniarki
(sanitariusz, ew. ratownik med.)


Też prawda

Pozostaje chyba tylko "feldsher", chociaż wygląda dziwnie (w takiej pisowni
znalazłem w końcu w Merriam-Webster Medical Dictionary):
Feldsher -
a medical or surgical practitioner without full professional qualifications or
status in some east European countries and especially Russia
http://www.medical-dictionary-software.com/search.htm


Ale skoro przekład dotyczy właśnie ustawy o zawodzie felczera, to IMO nie ma
innego wyjścia, jak użyć słowa feldsher z dodatkowym objaśnieniem dla
Zachodniaków, którym ziemie na wschód od Łaby jawią się niczym kraina Mordor czy
coś w tym guście. Bo gdyby to była literatura, to możnaby kombinować
T.

Utrata uprawnien ratownika

Rzeczywiscie nie mozna stracic takich uprawnien, poniewaz powyzsze kwestie
powinna regulowac ustawa o zawodzie ratownika, a takowa nie istnieje,
czyli
de facto nie mozna stracic uprawnien do wykonywania nieistniejacego
zawodu.
Pozdrawiam K(?)


A ile jest zawodow, ktore maja tzw. prawo wykonywania???  Niewiele przeciez
posiada cos takiego, a funkcjonuja :P  (prawo wykonywania zawodu maja np.
lekarz, pielegniarka, polozna, farmaceuta i moze jeszcze kilka; a zawodow
jest bardzo wiele - czyli np. pani fryzjerka nie ma prawa wykonywania
zawodu?; a kierowca ma prawo wykonywania zawodu czy nie?a jak jest z
informatykiem informatyk? mozna tak wymieniac b. dlugo)
Zawod ratownik medyczny ISTNIEJE. Przeciez ci ludzie pracuja!, sa
zatrudniani. Wszystko zalezy od dobrej woli dyraktorow szpitali.
Nie ma na razie zakresu obowiazkow ratownika medycznego, tzn. co moze
wykonywac.Co jest bezsensowne! Ale mam nadzieje, ze juz niedlugo wszystko
sie wyprostuje i wyjasni; bo jak dlugo mozna to przeciagac??
pozdrawiam
ania

Dlaczego mamy do nich dopÂłacaĂŚ ?

---- Wiadomość oryginalna ----

| Bo to było do przewidzenia. Po górnikach teraz wszyscy bedą chcieli
| przywilejów, zaraz przed wyborami będą pikiety hutników, pielęgniarek,
| nauczycieli, rybaków, rolników(nie mam nic do tych zawodów występowanie
| czysto przypadkowe), a Kwach będzie podpisywał, podpisywał, bo mu to
| wszystko teraz lotto. Dopierdzielić wszystkim pracującym nowe podatki i
| zamiast inwestować, tworzyć nowe miejsca pracy, postarać się o obniżkę cen
| benzyny i ropy to nie, będziemy przedwyborczo fundować ochrony socjalne.
| pozdrawiam
| lukwec

NO przeciez dokladnie o to chodzi.. dolozyc opcji pfrzeciwnej klopotow.. a
co ... niech sie martwia..
pokazemy, ze bez nas [i naszej c..a n..e] nie da sie..
no i masz wytlumaczenie.. nic wiecej nie trzeba dodawac, bo i po co???

Te podpisywane ustawy maja, z zalozenia, sluzyc przyszlym klopotom ..
na zasadzie: "po nas chocby potop" ..
a nie trzeba bylo aby wytepic tego robactwa w I polowie lat 90.tych???
Barbara

nowe www.wopr.pl

hmm
wiec kto moze uzywac tego sprzetu?


zasadniczo tlen jest traktowany jako lek wiec moze go podac lekarz lub na
zlecenie.
pielegniarki nie jestem pewien- ustawa o ich zawodzie wyjasni sprawe

tylko prosze o nie odpowiadanie ogolnie, prosil bym o w miare szczegolowa
odpowiedz (np. ratownik medyczny X-kategorii, klasy).


rat medyczny jest jeden w polsce- uprawnienie ma takie jakie nada mu lekarz
w zespole badz kierownik pogotowia
   <-pytanie o medykow

a jezeli chodzi o strazakow, to czy oni po swoim kursie medycznym jaki
przechodza moga uzywac takie sprzetu "z wyzszej kategorii" ?


 to w zasadzie jedyne osoby ktore bez probblemu moga podac tlen po swoim
kursie- oprocz tego grupa instruktorow hsr zhp ktorzy mieli kurs w psp -w
tym ja:) (tak sie chwale:)_

moim zdanie moze go podac kazdy kto umie to zrobic i potrafi udowlodnic ze
dzialal zgodnie ze swoja wiedza oparta na standardzie medycznym. z paragrafu
162 wybronisz sie. jezeli chodzi o wypadek bo tak sobie kolezance to
niewiem;)



bulon

nowe www.wopr.pl

| hmm
| wiec kto moze uzywac tego sprzetu?

zasadniczo tlen jest traktowany jako lek wiec moze go podac lekarz lub na
zlecenie.
pielegniarki nie jestem pewien- ustawa o ich zawodzie wyjasni sprawe


aspiryna czy krople zoladkowe tez sa lekami...

moim zdanie moze go podac kazdy kto umie to zrobic i potrafi udowlodnic ze
dzialal zgodnie ze swoja wiedza oparta na standardzie medycznym. z
paragrafu
162 wybronisz sie. jezeli chodzi o wypadek bo tak sobie kolezance to
niewiem;)


co prawda w standardach bls tlenoterapia nie wystepuje, ale nie znalazlem
nigdzie przepisu zabraniajacego stosowania tlenoterapii biernej przez
laikow. czyzby obowiazywala tu zasada, ze co nie jest zabronione - jest
dozwolone?

pozdro
ape

Pytanko


spłodził(a) taką wiadomość:

Miałem
prawo wykonać ten zabieg ratujący życie?


NIE - osobami uptrawnionymi są lekarze i tyle, a powołując się na inne
materiały min. ustawę o ratownictwie (niezbyt wprowadzoną) to lekarze,
ratownicy medyczni(nie po jakiś tam kursach ale po państwowej szkole lub
uczelni) pielęgniarki ratunkowe, w myśl aktualnie obowiazujących
przepisów oświatowych (ustawa "ratownicza" nie weszła w życie) to lekarz
i ratownik medyczny(gdyż obowiązuje go nie prawo wykonywania zawodu
tylko zakres materiału obowiązujący do uzyskania tytułu zawodowego;
ustawa o edukacji narodowej i pochodne + rozporządzenia;- czyli ma już
podstawy do wykłucania się w sądzie). I tyle na temat.

Złoty

Pytanko

Nie mogą, przede wszystkim ich szkolenie tego nie obejmuje, pomijam
ludzi pracujących w/w organizacjach ale z wykształceniem medycznym. A co
do zawodów medycznych to wg ustawy o rat.med. do medycznych działań
ratowniczych uprawnieni są: lekarz ratunkowy, ratownik medyczny,
pielęgniarka ratunkowa i na tym koniec.

ok ale co to sa medyczne dzialania ratownicze??jest ich jakis spis??
czy ta ustawa obowiazuje w tej kwesti?

bulon

Pogotowie zabija !!!!

Witam

Tytulem odrobuny zlosliwisci:
- zapomniales dodac, ze oprocz licznych praw ktore uzyskales nie mozesz
praktycznie nic zrobic z prostego powodu, zawod ratownik medyczny nie
istnieje w swietle prawa, zabraklo ustawy o zawodzie ratownika i co za tym
idzie dyplom oficjalnie nie upowaznia cie do wykonywania wielu czynnosci,
a pielegniarka jesli jest anestezjologiczna tzn po kursie specjalistycznym
ma prawo intubowac.

Krzysiek(?)

zdalem dyplom i uzyskalem prawo do tytulu ratownik medyczny
oraz (!) m. in. prawo do intubowania, co nas odroznia od np.
pielegniarki, nawet anestezjologicznej (o ile dobrze pamietam...)


---
 99 zl tylko tyle zaplacisz za 4 linijki tekstu w Biuletynie reklamowym  
                   http://www.promocja.cc.pl/biuletyn
---

Pogotowie zabija !!!!

Witam

Tytulem odrobuny zlosliwisci:
- zapomniales dodac, ze oprocz licznych praw ktore uzyskales nie mozesz
praktycznie nic zrobic z prostego powodu, zawod ratownik medyczny nie
istnieje w swietle prawa, zabraklo ustawy o zawodzie ratownika i co za tym
idzie dyplom oficjalnie nie upowaznia cie do wykonywania wielu czynnosci,


z  http://www.rp.pl/prawo/
(fragment)

Niżej prezentowane tabele zawierają kompilację dwóch dokumentów:
"Klasyfikacji zawodów i specjalności t. II" (wyd. MPiPS, GUS; Warszawa 1996)
oraz "Wykazu zmian i uzupełnień do Klasyfikacji Zawodów i Specjalności"
(wyd. MPiPS; stan na 31 XII 1998 r.).

Ujednolicenie zostało dokonane przez redakcję "Rzeczpospolitej On Line" na
podstawie materiałów uzyskanych z MPiPS.

http://www.rp.pl/prawo/doc/por2601/p3/Klasyfikacja_tab_32.html

322 Średni personel ochrony zdrowia (z wyjątkiem pielęgniarek)  Zmiana opisu
32201 Ratownicy medyczni i pokrewni
3220101 Felczer
3220102 Ratownik medyczny
3220190 Pozostali ratownicy medyczni i pokrewni

pielęgniarki w Gdańsku - Strajk cd.

1. czesc z mojego podatku idzie i na sluzbe zdrowia, patrz jakalolwiek
ustawa budzetowa
2. przeciez kazdy wybral swoj zawod, a najlepsi jak wszedzie byli na czele i
oni maja zapewninona prace najlepsza. wolny rynek. i nie powiesz mi ze to
filozofia byc pielegniarka.
3. telewizji nie ogladam
4. spor jes bez sensu, zaden z nas (chyba ???) nie jest pielegniarka
5. 100% podwyzki plac nie bylo jak dotad nigdzie na swiecie

pozdrawiam

| trzeba sie bylo uczyc, a poza tym ja mam prawo wymagac
| place 40 % podatku i oczekuje pewnego komfortu

Nie masz prawa wymagac, bo nie placisz. Chyba nie powiesz, ze 500 zl
miesiecznie to jest twoje placenie. Poza tym sam sie poucz tego, gdzie
trafiaja twoje pieniadze. Ci, co sie uczyli wiecej niz ty i chca pracowac
w
medycynie, tez ryzykuja zarabianie 500-900 zl miesiecznie. I pamietaj, ze
w
krajach, w ktorych powstaja seriale telewizyjne o szpitalach, ktore
ogladasz, naklady na medycyne sa 20-30 krotnie wyzsze.

Piotr

--
Archiwum grupy http://niusy.onet.pl/pl.regionalne.trojmiasto


pielęgniarki w Gdańsku - Strajk cd.

1. czesc z mojego podatku idzie i na sluzbe zdrowia, patrz jakalolwiek
ustawa budzetowa


No jednak jest tych pieniedzy za malo. A zdrowie kosztuje.

2. przeciez kazdy wybral swoj zawod, a najlepsi jak wszedzie byli
na czele i
oni maja zapewninona prace najlepsza. wolny rynek. i nie powiesz mi ze to
filozofia byc pielegniarka.


Ale nie o to chodzi. Przy niskich placach masz negatywna selekcje do zawodu,
niskie morale, niska jakosc uslug. Czy w takiej sytuacji chcesz trafic do
szpitala jako pacjent?
I w dodatku to jest filozofia bycie pielegniarka. Jaki masz zawod??? To ci
tez cos odpiszemy.

4. spor jes bez sensu, zaden z nas (chyba ???) nie jest pielegniarka


Nie jestem, ale mi ich po prostu zal. I chorych, ktorymi jednak Panstwo
powinno sie opiekowac.

5. 100% podwyzki plac nie bylo jak dotad nigdzie na swiecie


Pamietaj, ze swiat to przede wszystkim Chiny, Indie, Rosja i Afryka :)

Pozdrawiam
(i napisz, jaki wykonujesz zawod)

Piotr

pielęgniarki w Gdańsku - Strajk cd.

mgr inz nawigator morski spec. transort morski 3 of

| 1. czesc z mojego podatku idzie i na sluzbe zdrowia, patrz jakalolwiek
| ustawa budzetowa

No jednak jest tych pieniedzy za malo. A zdrowie kosztuje.

| 2. przeciez kazdy wybral swoj zawod, a najlepsi jak wszedzie byli
| na czele i
| oni maja zapewninona prace najlepsza. wolny rynek. i nie powiesz mi ze
to
| filozofia byc pielegniarka.

Ale nie o to chodzi. Przy niskich placach masz negatywna selekcje do
zawodu,
niskie morale, niska jakosc uslug. Czy w takiej sytuacji chcesz trafic do
szpitala jako pacjent?
I w dodatku to jest filozofia bycie pielegniarka. Jaki masz zawod??? To ci
tez cos odpiszemy.

| 4. spor jes bez sensu, zaden z nas (chyba ???) nie jest pielegniarka

Nie jestem, ale mi ich po prostu zal. I chorych, ktorymi jednak Panstwo
powinno sie opiekowac.

| 5. 100% podwyzki plac nie bylo jak dotad nigdzie na swiecie

Pamietaj, ze swiat to przede wszystkim Chiny, Indie, Rosja i Afryka :)

Pozdrawiam
(i napisz, jaki wykonujesz zawod)

Piotr

--
Archiwum grupy http://niusy.onet.pl/pl.regionalne.trojmiasto


Zakaz handlu w niedziele!!!





dyskusyjnych

| więc proponuję martwić się możliwościa nowelizacji KP w sprawie
| nieograniczonej ilości kolejnych
| umów na czas określony i tym podobnych miłych pracodawcy zmian, a jak na
| razie
| to bronisz ustawy, która część tych biednych LUDZI wywali na bruk bo
| markety będą miały za dużo
| pracowników.

Jeżeli wywalą to kto niby będzie pracowała w pozostałe dni tygodnia??? Tak
się składa, że obsada w supermarketach jest naprawdę dużo dużo za mała i
zakaz pracy w jeden dzień tygodnia nikogo na bruk nie pośle.


Skoro obecna obsada wystarcza na 7 dni w tygodniu, to zmniejszona o 1/7
powinna
wystarczyć na 6 dni.

| To bardzo miło, że myślisz o tych wszystkich LUDZIACH, pomyśl również o
| tych biednych
| policjantach/taksówkarzach/tramwajarzach/kierowcach
| MPK/PKS/prezenterach_telewizji/
| kajerkach_PKP_PKS/strażakach/lekarzach/pielęgniarkach/kierowach_karetek

Tak isę składa, że wymieniasz zawody, których praca jest konieczna


24h/dobe.

??? taksówkarze/tramwajarze/kierowcy MPK/PKS/prezenterzy telewizji/
    kasjerki PKP_PKS - ich praca jest *konieczna*?
Równie dobrze możnaby i im zakazać pracy w niedziele, a jak ktoś chce
jeździc czy oglądac telewizję, to może to robić w pozostałe dni tygodnia.

Ludzie pracujacy nikomu zycia nie ratuja. Nikt przez to, ze onie nie beda
pracowac nie umrze.


??? a ci z listy powyżej ratują ?

Po IX grand Prix w Kobyłce

Dobra jest idea tych zawodów Podba mi się pomysł.

Do organizatorów:
- nie rezygnujcie z pomysły, ale:
- przeszkolcie sędziów - nie wolno brać ludzi z łapanki
- i najważniejsza rzecz: bezpieczeństwo uczestników zawodów jest najważniejsze
Widzę, że śmierć Tomka z Łodzi, nie dała nic do myślenia!

Nie bierzemy sędziów z łapanki, tylko w tym roku tak wyszło z przyczyn od organizatora niezależnych , że troszkę sedziowie nie dotarli w takim składzie jak było ustalone
tak jest - tylko jak ja na każdej walce po 3 razy powtarzam -"panowie to jest lekki kontakt" to se jaja ze mnie robią że za miękka jestem, a to męski sport / że to niby takie żarty / - wiele kontuzji nie wynika z za silnych ciosów tylko z braku gardy !!
Co śmierć nie nauczyła ?? ale bo ja nie rozummiem? lekarz (nie pielęgniarka) na sali wszyscy zobowiązani posiadać zgodę lekarza na start w zawodach ...

Do zawodników:
- ludzie nie warto tracić zdrowia dla papierka i blaszki, nie bicie się w rękawiczka na narty i nie tarzajcie sie na parkiecie - na prawde nie warto. Zwyczajnie bojotować takie traktowanie zawodników!!

teraz też nie rozumiem rękawiczki na narty ( no kiepskie są to fakt!! a wiesz ile kiepskich ustaw produkuje nasz parlament i co powiesz ludzie nie nie płaćcie podatków bo szkoda pieniędzy ?? ) no q.a staram się jak mogę i może się uda że za rok będą zwykłe coś jak do mma (ale to musi ZATWIERDZIĆ Zarząd Związku )

pozdrawiam

P.S
jak by co to ja się nie obrażam i nie hcę nikogo teraz obrazić, ale czasem to naprawde ciężko się tłumaczyć za coś za co się nie odpowiada lub na co nie ma wpływu ;(

program szkolenia dla pielęgniarek

się napisałam i zwiało:) co nie zmienia faktu, że nadal nie qmam:)
http://stary1.portalmed.p...stm?klas=zawody
224101) Pielęgniarka- Specjaliści
Ustawa o zawodzie pielęgniarki i położnej, wymagania kwalifikacyjne, przynajmniej średnie wykształcenie jesli nie już licencjat/magister a tu... dźwiga jak na stanowisku robotniczym;/
Uważam iż należy przeszkolić jak adm- biur. a pracodawcy dziurę w brzuchu o sprzęt rehabilitacyjny i do transportu chorych, ułatwiajacy pracę.

Wyciagnełam dziwne wnioski, klasyfikacja stanowiska pielegniarki do stanowisk robotniczych nasuwa mi skojarzenia, że nic się nie dzieje ze stanowiskami pracy i nie są wprowadzane usprawnienia. Polecam targi sprzętu rehabilitacyjnego - październik- Łódź- ja się wybieram
W porównaniu praca z chorym w zaniżonych warunkach 1 tydzień= 6 tygodni pracy z chorym z wyposażeniem adekwatnym do stopnia niepełnosprawności (doświadczenia własne po tygodniu dźwigania prostowałam plecy na trzepaku, po 5 tyg pracy ze schodołazem, sterowanym łóżkiem, wózkiem i podnośnikiem mogłam miałam siłę na dalszą pracę)

Strajki

A co Wy o nich sądzicie? Kto ma prawo strajkować, kto nie może sobie na to pozwolić? I dlaczego właśnie tak?



Ustawa zabrania strajkowac ludziom, którzy uprawiają zawód od którego zalezy ludzkie życie.

Czy lekarz, bądź pielęgniarka ma prawo powiedzieć, że kolejny pacjent ma czekać aż dostaną podzwyżkę lub nawet odejść od łóżek pacjentów.[...], a policjant zamiast pilnować naszego bezpieczeństwa może siedzieć na komendzie popijając kawę?



Patrz wyzej. Zresztą policjant i tak to robi bo nawet jakby się uganiał za kolesiami przeklinającymi w miejscach publicznych dostałby tyle samo forsy jakby robił patrole w miejscach o najwyższym poziomie przestepczości.

Zazwyczaj popieram starkujących. Zresztą strajk jest ostatecznością. Zazwyczaj wybucha wtedy, gdy wyczerpią sie wszelkie mozliwe metody wpłynięcia na pracodawcę i albo koles nadal skąpi i nie daję sprawiedliwej zapłaty, albo faktycznie jest juz totalne bankructwo. Zresztą dzieki prostestą udało sie obalić oligarchię w Polsce... i popaść w drugą oligarchię, ale co tam. Raczej częściej popieram stajki niż je ganię.[/quote]

Dorn i jego blokada

Pis złożył wniosek o samorozwiązanie się sejmu. Nareszcie.


Pytanie brzmi: po co? Już są dwa (SLD i PO).


Komisje śledcze może i mają szczytny cel, ale w trakcie kampanii wyborczej zamieniłyby się w zawody "kto najbardziej przekonująco oczernii konkurencje"


To przecież oczywiste, że SLD głównie o to chodzi. Ale przecież komisje przed poprzednimi wyborami jakoś PiS-owi nie przeszkadzały.

Poza tym warto zauważyć, że pojawiła się nowa lista "pilnych" ustaw do uchwalenia. Nie ma tam już jednak reformy finansów ani "pakietu Kluski", są za to emerytury dla nauczycieli, podwyżki dla pielęgniarek i ulgi prorodzinne. Skąd my to znamy?

PU o zwiększeniu wynagrodzeń w ochronie zdrowia

Art. 1.
Zwiększa się podstawowe wynagrodzenie za pracę, pracownikom ochrony zdrowia w rozumieniu ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty, ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej oraz ustawy o zakładach opieki zdrowotnej.

Art. 2.
Zwiększenie podstawowego wynagrodzenia za pracę ustala się na 7,5 % dotychczasowego wynagrodzenia wypłacanego do dnia 1 lutego 2008 roku i jest wypłacane od dnia 1 kwietnia 2008 roku, lub innego dnia po dniu 1 kwietnia 2008 roku, gdy wypłacane jest wynagrodzenie za miesiąc kwiecień 2008 roku.

Art. 3.
Pieniądze na pokrycie zwiększonego wynagrodzenia pochodzić będą głównie z kontraktów z Narodowym Funduszem Zdrowia oraz Budżetu Państwa

Art. 4.
Ustawa wchodzi w życie z dniem ogłoszenia w Dzienniku Ustaw, nie później jednak niż 30 marca 2008 roku.



Debata trwa do 1 sierpnia godz. 15:00

Czy uważasz, że kobiety powinny służyć w wojsku?

Ja zaznaczylem "Tak, ale tylko jako pielęgniarki". Uwazam ze kobiety w wojsku powinny byc jak najbardziej lecz jedynie na pozycjach kobiecych czytaj pielegniarki itp. bycie zolnierzem pozostawmy dla mezczyzn.



Kobiety w Wojsku Polskim

W II Rzeczypospolitej ustawa Sejmu RP w kwietniu 1938 o powszechnym obowiązku wojskowym ustaliła prawa kobiet do pełnienia pomocniczej służby wojskowej w zakresie m.in. służby przeciwlotniczej, wartowniczej i łączności. W 1939 ustalona została Organizacja Przysposobienia Wojskowego Kobiet, pod dowództwem Marii Wittekównej.

W obecnej Polsce Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 6 kwietnia 2004 ustala że kobiety pomaturalne w szkołach dające wykształcenie w zawodzie pielęgniarki lub weterynarza mają obowiązek stawienia się do poboru dla służby w rolach medycznych. Dalej, Ustawa, która obowiązuje od 1 lipca 2004 r., daje kobietom prawo do obejmowania stanowisk we wszystkich korpusach osobowych: szeregowych zawodowych, podoficerskim i oficerskim.

Jednak w dniu 1 stycznia 2005 było tylko 512 kobiet w służbie czynnej w wojsku polskim, to jest tylko 0,2% całości. Zainteresowanie kobiet służbą wojskową wzrasta. W dn. 30.06.2007 r. 31 stycznia 2006 w służbie czynnej było już 800 kobiet, w tym dwie w randze pułkownika. W dodatku w akademiach i szkolach wojskowych szkoli sie ponadto 220 kandydatek.

***

Seksi .

Nielegalna manifestacja

to perii napisała zdanie, które sytuuje homosiów jako tych lepiej zarabiających


No nie, lauro, przeczytaj proszę jeszcze raz mój wcześniejszy post i przemyśl. Nawet nie przeszło mi coś takiego przez myśl, że homoseksualiści zarabiają krocie. Chodziło mi o Twój przytoczony przykład protestujących ludzi, którzy reprezentują poszczególne zawody. Oni chcą poprawy swego bytu, zarobków, więc wkurzając się robią czasem niestosowne rzeczy (chociażby palą kukły polityków, którzych teoretycznie sami wybrali) - btw nie uważam czegoś takiego jeszcze za burdę, bo sama po narysowaniu karykatury mojej chemicy spaliłam ostentacyjnie kartkę ; burda zaczyna się w momencie nieuzasadnionego użycia siły... - ale przecież skąd mam wiedzieć czy wśród pikietujących pielęgniarek nie było iluśtam procent lesbijek?
Miałam na myśli to, że pracownicy organizują takie marsze w jednym celu (gł. sprawy poprawienia wynagrodzenia), a ci tylko (chyba?) pragną zaznaczyć swoje istnienie w społeczności. Gdyby go nie zaznaczyli to by w gruncie rzeczy nic się wielkiego nie stało; a gdy pracownicy nie zwrócą uwagi na debilizm danego projektu ustawy np. to po jego przyjęciu jednak będą odczuwane konkretne konsekwencje.
Naprawdę źle mnie zrozumiałeś...

dzięki katineczka za zrozumienie i usprawiedliwienie mojej osoby

Dyskryminacja kobiet

Uwazam, ze istnieje dyskryminacja mezczyzn ;~ Nie mozemy pracowac w tych samych zawodach co kobiety np. tylko swir zatrudni mezczyzne na stanowisko sekretarki. Uwazam, ze to nieuczciwe i powinno byc 50% sekretarek mezczyzn. Tak samo pielegniarek i reszty. Rzad powinien to uregulowac, najlepiej ustawa!

Reasumujac, dyskryminacja to fikcja. Feministki zaczely ostro faszyzowac ostatnimi czasy i to juz jest dyskryminacja mezczyzn. Np. skad ten glupi pomysl, aby 50% miejsc w sejmie mialy kobiety? Przeciez nikt im nie broni kandydowac. Po prostu ludzie nie chca na nie glosowac. Nawet badania pokazuja, ze kobiety nie chca glosowac na kobiety :~

O kobietach w armii

A czy przypadkiem nie jest tak, że 'feminizacja' SZ RP jest integralnym fragmentem dosyć cudacznego programu pt. 'profesjonalizacja SZ RP' i stąd cała ta masa nieporozumień oraz niesprawiedliwości społeczne



Nie, nie na służbę kobiet w wojsku zezwolono wcześniej niż powstał pomysł profesjonalizacji. Jednakże jedno i drugie wpisuje się w model służby w wojsku.

Za wikipedią:

W obecnej Polsce Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 6 kwietnia 2004 ustala że kobiety pomaturalne w szkołach dające wykształcenie w zawodzie pielęgniarki lub weterynarza mają obowiązek stawienia się do poboru dla służby w rolach medycznych. Dalej, Ustawa, która obowiązuje od 1 lipca 2004 r., daje kobietom prawo do obejmowania stanowisk we wszystkich korpusach osobowych: szeregowych zawodowych, podoficerskim i oficerskim.



Pozdrawiam miki

Kurs oficerski dla podoficera zawodowego?

Pytanie brzmi :
Ratownik medyczny czy jest to tyuł lekarski?
Moze powinienem napisać w ten sosób
medyk/ lekarz



Odpowiedź brzmi ratownik medyczny to tytuł zawodowy !!!
Tytuł zawodowy /stopień naukowy/ w przypadku lekarza to lekarz medycyny; lub lekarz dentysta; lub lekarz weterynarii - bo każdy z nich ma inne kompetencje zawodowe i nie można upraszczać i pisać tylko lekarz ! Odsyłam do Ustaw o zawodach lekarzy medycyny i lekarzy dentystów, lekarzy weterynarii, pielęgniarek i położnych oraz do ustawy o państowowym ratownictwie medycznym /w kwestii ratownika medycznego/. Tylko ratownicy z powyższych grup zawodowych na razie nie mają własnej ustawy o zawodzie. W tych ustawach można przeczytać kto i jakie ma kompetencje oraz tytuły zawodowe.

kirowałem, tyuł


A to z jakiego regionalnego języka zaczerpnąłeś ?

leki OTC dla żzsw

To przecież jawna niegospodarność!!
Niestety masz rację i chyba komuś na górze pali sie d....a po co tyle a i tak są potężne luki w tym Rozp. - interpretacja dowolna a wynikałoby iż to ma być jasne;
- w ustawie o zawodzie lekarza jest napisane, nie pamiętam w którym miejscu iż lekarz nie może dostarczać produktów medycznych w trakcie świadczenia usługi z wyjątkiem leków tzw. ratujących życie - zghodnie z rozp. MZ z 2003-;
- co nie znaczy iż nie można tego kupić centralnie , rozdysponować do JW ( niekoniecznie jeżdżąć pojazdami zabytkowymi sł.zdr. po kilkaste kilometrów ) są na to inne dosptępne formy a skoro pani w sklepie może wydawać to i wJW można prze4szkolić pielęgniarkę z zielarstwa ( patrz nowa ustawa prawo farmacetyczne) i dać szwjowi...;
- ile zaoszczędzi MON na pośredników ale ... itu się piojawia pytanie.... kto i ile by stracił.

Kontrola w słuzbie zdrowia

Pańska wypowiedź

...zaraz by chciały więcej kasy pielęgniarki...

Panie Rewizorze jest trochę jakby to powiedzieć ..............
Czy Pan uważa, że to fer, że np. mgr pielęgniarstwa zarabia przez miesiąc tyle ile lekarz w ciągu 2-3 dyżurów 24 godzinnych ?
Jeśli Pan nie wie to powiem tylko, że zawód pielęgniarki m.in. jest zawodem samodzielnym, posiadającym własną korporację zawodową, własną ustawę o zawodzie oraz własne niezależne od lekarza kompetencje zawodowe.

...chociaż nie zawsze równie zdolne głowy do nauki i ręce wprawne do roboty...


Zawód pielęgniarki i położnej jest uznawany za 1 z 6 zawodów wolnych, dla których to UE i PE ustanowiły i wprowadziły odrębne przepisy normujące wykonywanie tego zawodu. Pielęgniarka jest członkiem zespołu terapeutycznego. A wejście Polski do UE spowodowało, że obecnie system kształcenia pielęgniarek rozpoczyna się na poziomie wyższych studiów zawodowych - tytuł zawodowy licencjat pielęgniarstwa. Kolejna ścieżka to studia II stopnia - magisterskie. Wiedzę tą posiadłem w trakcie studiów podyplomowych "zarządzenia placówką zdrowia"

Kontrola w słuzbie zdrowia


Jeśli Pan nie wie to powiem tylko, że zawód pielęgniarki m.in. jest zawodem samodzielnym, posiadającym własną korporację zawodową, własną ustawę o zawodzie oraz własne niezależne od lekarza kompetencje zawodowe.



Ja bym mniej patrzył na kwity i ustawy, a bardziej na to czy ktoś chciałby zapłacić za konkretne umiejętności i pracę dużo czy mało. Jeśli z powodzeniem pielęgniarka z tytułami może być zastąpiona przez pielęgniarkę bez tytułów, to po co przepłacać?

Kontrola w słuzbie zdrowia

Temat podobny do każdego, tzn ciut rozmyty. A kontrolujący nie wiedzą nawet, że nie ma ustawy o zawodzie pielęgniarki i położnej, lecz jest ustawa o zawodACH pielęgniarki i położnej, a więc są to dwa odrębne zawody, do których uprawnienia nabywa się po ukończeniu szkoły pielęgniarskiej lub szkoły o kierunku położnej. Choć w mon`ie istne dziwy się zdarzają, i tak np w pewnej JW pewna pani bez jakichkolwiek kwalifikacji medycznych zatrudniona była na stanowisku pielęgniarki oraz świadczyła usługi pielęgniarskie w ambulatorium PZOZ tejże jednostki. Zacne kontrole pomimo wskazanych przekroczeń prawa powszechnie obowiązującego nie zrobiły nic, aby zakończyć tą układową sytuację. Owa pani po dziewięciu miesiącach burzliwych interpretacji aktów prawnych oraz po bardzo wieloletnim oszukiwaniu pracodawcy, gdyż nigdy nie posiadała tytułu i dyplomu pielęgniarki, została w nagrodę stanowisko referenta. Plecy? czy inna część ciała?
Tak więc, nie ma na świecie wspanialszych instytucji niż wojsko, wraz z całą bracią inspektorów nawet z mps. Jest super!

Inspektorat Wojskowej Słuzby Zdrowia

Dlaczego w tym burdelu wojskowym ratownik medyczny jest tak niedoceniony i niedoceniany? On w odróznieniu od piguły ma PRAWO PODAWAĆ SAMODZIELNIE PEWNĄ GRUPĘ LEKÓW. I wcale nie tylko w stanach zagrożenia życia. A i wykształcenie ma często wyższe.



Hola hola - proszę zapoznaj się z Ustawą o zawodzie pielęgniarki i położnej z 1996 roku z późn. zm. oraz z rozp MZ z listopada 2007 roku w sprawie wykazu czynności jakie może ta grupa zawodowa samodzielnie wykonywać bez zlecenia lekarskiego TO ZMIENISZ trochę swój światopogląd na to co kto może.
Niw wspomnę o takim drobnym szczególe, że środowisko pielęgniarskie ma swoją ustawę o zawodzie i swą własną korporację /jak lekarze/ a ratownicy dopiero raczkują i ich kompetencje zostały póki co wrzucone i określone tylko w Ustawie o Państwowym Ratownictwie Medycznym.
I jeszcze jedna bardzo ważna rzecz w RP nie ma już systemu kształcącego pielęgniarki na poziomie szkoły średniej /u ratowników jeszcze to funkcjonuje/. Obecny system kształci na poziomie licencjackim pielęgniarki i położne. I jest to pierwszy i podstawowy tytuł zawodowy w przypadku tej grupy zawodowej. Grupy zawodowej, której nota bene jako 1 z 6 UE uznaje za "zawód wolny" i są dla tej grupy oddzielne dyrektywy!!!

Jednak co by nie powiedzieć RATOWNIKOM MEDYCZNYM też należą się odpowiednie wyższe etaty.
Jednak póki co trza "piorunem" wprowadzić wzorem lekarzy dodatki dla personelu ratowniczego i pielęgniarskiego. Bo te grupy zawodowe obecnie dźwigają największy ciężar braku lekarzy w JW.

IV RP (czyli porozmawiajmy o polityce)

Praca policjanta też jest mocno ryzykowna. O pielęgniarkach już mówiłem. Jest jeszcze parę innych niebezpiecznych zawodów, dla których wyjątków się nie robi.

Poza tym ustawa mówi o wszystkich górnikach, nie tylko tych co na dole i na przodku pracują, więc argument, że to praca niebezpieczna odrzucam.

Marcinkiewicz wycofując tę ustawę wie dobrze, że ona i tak nie przejdzie, bo ktoś inny ją zgłosi do TK, a będzie miał argument, że spełnił obietnicę wyborczą! Choć tę jedną.

Kampania wyborcza do EU

Chory zapłaci za dodatkową opiekę pielęgniarki
"Gazeta Prawna": Chory lub jego rodzina będą mogli zawrzeć umowę cywilnoprawną z pielęgniarką lub położną na wykonywanie przez nie dodatkowej opieki.
W Polsce liczba pielęgniarek i położnych przypadających na jednego pacjenta jest jedną z najniższych wśród państw UE. Na 1000 mieszkańców przypada niecałe 6 pielęgniarek. Nie do rzadkości należą oddziały szpitalne, na których w nocy 40 pacjentami opiekuje się jedna pielęgniarka.

Część chorych jest skłonna zapłacić za dodatkową usługę pielęgniarską. Umożliwi im to ustawa o zawodach pielęgniarki i położnej oraz ustawa o prawach pacjenta. Ta ostatnia wejdzie w życie w ciągu kilku najbliższych tygodni.

Za dodatkową opiekę będą uznawane inne usługi niż świadczenia zdrowotne, takie jak np. mycie, pomoc w karmieniu czy ścieleniu łóżka. Cennik za te usługi, świadczone przez pielęgniarkę poza godzinami jej pracy, ustali szef placówki medycznej - pisze "Gazeta Prawna".

To taka informacja dla wahających się, czy iść, czy nie iść na jakiekolwiek wybory.
Życzę zdrowia wszystkim, również entuzjastom PO!

Komentarze do Faktów, Wiadomości i Wydarzeń

Najgorszym działaniem jest brak działań, panie Konyszkiewicz



To pan nazywa brakiem działań?
-program "Sięgnij po Unię".
-"Olimpiada Zdrowia"
-PU o zmianie ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej oraz ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty
-PU o funduszu sołeckim
-USTAWA O ZASADACH PROWADZENIA POLITYKI ROZWOJU
-PU o zniesieniu podatku od darowizn
-PU o zniesieniu płacy minimalnej
-PU o kuratorze zdrowia
-2 Projekty ustaw przedłożone kilka dni temu marszałkowi Sejmu

Dziennik ustaw

USTAWA
z dnia. . . . . 2007 r.
o zmianie ustawy
o zmianie ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej
oraz ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty

.
Art. 1.

W ustawie z dnia 29 lipca 2005 r. o zmianie ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej oraz ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty ( Dz. U. Nr 175, 1461 ) wprowadza się następujące zmiany:

1 ) w art. 1 skreśla się pkt. 20;

2 ) art. 9 otrzymuje brzmienie:
„ Art. 9. Ustawa wchodzi w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia, z wyjątkiem art. 2 pkt. 8, w zakresie art. 50a ust. 8, który wchodzi w życie z dniem 1 stycznia 2008 r.”

Art. 2.

Ustawa wchodzi w życie z dniem 31 grudnia 2007 r.

Dziennik ustaw

Ustawa z dnia...... o zwiększeniu wynagrodzeń w ochronie zdrowia

Art. 1.
Zwiększa się podstawowe wynagrodzenie za pracę, pracownikom ochrony zdrowia w rozumieniu ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty, ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej oraz ustawy o zakładach opieki zdrowotnej.

Art. 2.
Zwiększenie podstawowego wynagrodzenia za pracę ustala się na 10 % dotychczasowego wynagrodzenia wypłacanego do dnia 1 lutego 2008 roku i jest wypłacane od dnia 1 lutego 2008 roku, lub innego dnia po dniu 1 lutego 2008 roku, gdy wypłacane jest wynagrodzenie za miesiąc luty 2008 roku.

Art. 3.
Pieniądze na pokrycie zwiększonego wynagrodzenia pochodzić będą głównie z umów z Narodowym Funduszem Zdrowia oraz Budżetu Państwa.

Art. 4.
Ustawa wchodzi w życie z dniem ogłoszenia w Dzienniku Ustaw, nie później jednak niż 30 stycznia 2008 roku.

Polityka

darek123 napisał(a):
Zrozum człowieku, że ci ludzie walczą m.in. żeby twoji rodzice mieli godne wcześniejsze emerytury (chyba że to byli zomowcy czy esbecy wtedy patrz rysunek wyżej) a pielęgniarki walczyły o to żeby godnie żyć.

Co Ty masz w głowie? Skąd wnioskujesz, że jego rodzice są nauczycielami? Dlaczego uważasz, że rybak ma zapieprzać do 70tki, a nauczyciel nie?


Ja to uważam że wszyscy powinni miec pomostówki ale czy stać na nie budżet Polski ? Raczej nie. W tej sprawie i Platforma i Kaczyńscy są nie w porządku. Platforma obcinając rodzaje zawodów do pomostówki i Kaczyńscy zapowiadając weto przez co nie będzie żadnych pomostówek. Wyjściem z sytuacji byłaby nowa ustawa ale chyba już za późno.

Końcówki rodzajowe czyli sojolożka...

(...) Poza tym nazwa pielęgniarz brzmi równie bezsensownie, co socjolożka, a jednak, pomimo tego, nikt nawet nie pomyśli, by pielęgniarza nazwać pielęgniarką. (...)



Ja bym chetnie zapytala pielegniarza (nie znam zadnego) jakby zareagowal gdyby nazwano go pielegniarka.
Tylko swoja nazwe pielegniarza ma usankcojonowana w ustawie o wykonywaniu tego zawodu.

Emerytury

Nie mam nic przeciwko górnikom i nie chcę filozofować, że sami wybrali ten zawód. Wiemy jak jest w Polsce i żeby mieć co włożyć do garnka wielu zmusiło do tego życie. Niestety źle się stało, że "wywalczyli" to sobie w sposób daleki od normalności. Tym samym został stworzony precedens.

Niestety, to nie tak, że nie chcemy dać górnikom tego co im się należy. Tych pieniędzy po prostu nie ma. Łatwo było podpisać prezydentowi ustawę, trudniej będzie później zrealizować te obietnice. Równie dobrze po burdach pielęgniarek, czy jeszcze groźniejszych nauczycieli (Adam i Piotrek to ludzie silnej postury i mogą wiele wywalczyć ) będzie można nadać im kolejne przywileje (też im się należy!), a przyszłe pokolenia niech się martwią jak dać sobie z tym radę. Jak zwykle związkowcy są najmądrzejsi, a ekonomiści zupełnie nie mają racji...

"Z pustego i Salomon nie naleje", ale to już nie zmartwienie Kwaśniewskiego i obecnego rządu. Niech tym co z tym zrobić martwią się ci, którzy przyjdą wkrótce. Walka na puste obietnice wyborcze trwa...

Czy po studium ratownictwa medycznego bede dyskryminowany?

"Zgodnie z ustawą do podjęcia medycznych działań ratowniczych uprawnieni są, obok lekarzy ratunkowych i pielęgniarek ratunkowych, jedynie licencjonowani ratownicy medyczni." Takie zdanie znalazłem w reklamie jedej z uczelni... Czy to oznacza ze jeśli nie bede miał licencjatu to nie bede mógł pracować w zawodzie? Bo przecież to polega na podejmowaniu działań ratowniczych... Z góry dziękuje za odpowiedzi.

Ustawa o Państwowym Ratownictwie Medycznym

Panowie ustawa ustawa ale caly czas brak rozporzadzenia w sprawie tego co ratownik med. moze a czego nie .Pielegniarki podpieraj sie prawem wykonywania zawodu( -totalny bzdet ) bo te zaswiadczenia wydaja izby pielegniarskie czyli ktos kto je reprezetuje a nam tego wlasnie brak zwiazku zawodowego ktory by nas reprezentowal. Pomysl jest dobry ale nie realny np. tyczy zarobkow -wszyscy chca zarabiac jak nan naj wiecej a zarobki sa jakie sa i tego nie zmiena bo brak im kasy. Do tego trzeba wziasc poziom swiadczonych uslug, to znaczy ze poprostu rozne mamy poziomy wyksztalcenia oraz wiedzy teoretycznej jak i praktycznej
Moze ktos z was wie jakie beda propozycje uprawnien rat.med.

Zakres obowiązków ratownika medycznego


I tu się trochę mylisz, gdyż według ekspertów z MZiOS pielęgniarka na
polecenie, a ratownik musi mieć zgodę. Taka jest różnica. Niby nic a
okazuje
się, że ma to jakieś prawne znaczenie.


 I tu się wszyscy mylicie:
Pielęgniarka ma prawo samodzielnie bez zlecenia lekarza m.in.wykonać:
-wstępną ocenę ciężkości urazów i organizację bezpiecznego transportu
chorego,
-zastosować unieruchomienie przy złamaniach i zwichnięciach.
-doraźnie podać tlen,
-wykonać defibrylację,
-podać dozylnie leki i dożylnie przetaczać płyny w ramach postępowania w
resuscytacji krąż.-oddech.
-badanie fizykalne,
-wykonać intubację dotchawiczą,
Wszystko powyższe reguluje rozporządzeni MZiOS z dn. 2.09.1997 Dz.U. nr 116
poz.750 z dn.1.10.1997.Są w nim podane te i inne uprawnienia pielęgniarki i
położnej do samodzielnego działania.Niektóre kompetencje są uwarunkowane
ukończeniem odpowiedniego rodzaju kształcenia podyplomowego (kursy
kwalifikacyjne,specjalistyczne lub specjalizaja).
Przytoczone wyżej rozporządzenie uprawnia również pielęgniarkę i położną do
samodzielnego podania choremu leków (załączniki w formie tabeli).Ponadto
rozp. Min.Zdr. z dn.16.12.2002 Dz.U.nr 236,poz. 2000 określa leki i płyny
infuzyjne, do kórych podawania jest uprawniona pielęgniarka i położna w
ramach postępowania p-wstrząsowego. Rozporządzenia te wynikają z Ustawy o
zawodach pielęgniarki i położnej z dn.05.07.1996r., która mówi że zawody te
zawodami samodzielnymi. Ustawa ta nadaje i reguluje samodzielność i
kompetenje w wykonywaniu tych zawodów.
Co do ratowników medycznych brak do tej pory jakichkolwiek przepisów
wykonawczych.
A szkoda. Pozdrowienia dla ratowników!

obowiązkowe szkolenia


| jestem za obowiązkowym szkoleniem kandydatów na kierowców w zakresie
| ratownictwa drogowego , nie tylko udzielania pierwszej pomocy .
| Ostatnio

Jak to nie ma??? Program kursu na prawo jazdy PRZEWIDUJE tą tematykę,
w teście też są pytania z PP... a że czasem należy zaznaczyć błędną
odpowiedź...
Mnie się wydaje, że w pierwszej kolejności należy wyedukować tych, co
układają testy i w przypadku wstrząsu każą obkładać poszkodowanego
butelkami z gorącą wodą. - W dawniejszym zestawie testów (ok. 10 lat
temu) było takie pytanie i stwierdzenie takie było jedyną poprawną,
pełną i wyczerpującą odpowiedzią (przynajmniej wg autorów testu)


dziesiec lat to juz calkiem inna epoka :)
moim zdaniem, problem lezy zoupelnie gdzie indziej...
ustawa prawo o ruchu drogowym mówi:
art. 105.3. Szkolenie w zakresie udzielania pomocy przedlekarskiej jest
prowadzone przez osobę, która spełnia co najmniej jeden z warunków
określonych w pkt 1-3:
1) wykonuje zawód lekarza lub pielęgniarki,
2) posiada kwalifikacje instruktora Polskiego Czerwonego Krzyża,
3) posiada kwalifikacje ratownika medycznego.
rozumiem tu kwalifikacje czynnego instruktora pck czy ratownika medycznego,
ale w przypadku pkt 1 - lekarz np. specjalista anatomopatologii (czyli tzw.
'zimny chirurg') czy pielegniarka srodowiskowa (takze pielegniarka, ale
przez wiele lat spijajaca kawki po domkach poloznic) jest dla mnie po prostu
nieporozumieniem.
swego czasu - jako instruktor ratownictwa drogowego - prowadzilem takie
szkolenia i zawsze robilem to z sercem.
dzis prowadzi to u nas lekarz... na szczescie doskonaly praktyk w zakresie
ratownictwa :)
polski zwiazek motorowy od lat bezskutecznie zabiega o wlaczenie do tego
zapisu instruktorow ratownictwa drogowego, czyli ludzi doskonale znajacych
problematyke bezpieczenstwa ruchu drogowego i nauczania pierwszej pomocy
przedmedycznej w wypadkach komunikacyjnych.
nie wspomne juz o instruktorach msm czy hsr, albo wopr albo gopr lub topr...
widac w polsce - jak w wielu dziedzinach - sa instruktorzy rowni i
rowniejsi, a ponoc wzyscy szkolimy dobrze. to boli!

pozdro (po dluzszej przerwie)
ape

przyszłość zawodów ratownictwa medycznego

Czy sugerujesz, ze lekarze i pielegniarki jezdzace w zespolach R sa
niewykwalifikowani?


Ja sugeruję, że są zbędne. Pielęgniarki bo pielęgniarze są bardziej
przydatni.

W naszych
warunkach bardziej srawny jest zespol R 4 niz 3 osobowy, chociazby w
sytuacji gdy po resuscytacji trzeba przetransportowac pacjenta ze sprzetem
do karetki,


Typowe myślenie człowieka pracującego na R. Ja od lat pracuje w 3 osobowym
zespole i idzie mi to całkiem sprawnie. Ambu sam mogę nieść.

 po drugie kierowcy, czy jak wolisz kierowcy - ratownicy, nie

moga tak szybko opuscic samochodu i wtedy co przy 2 osobach do pacjenta
idzie 1?


Nigdzie w Ustawie o PRM nie ma mowy o dwu osobowym zespole.

<ciach
Z tym jest pewien problem, przypominam, ze nie istnieje ustawa o zawodzie
ratownika medycznego, a tylko ona moze precyzowac prawa i obowiazki
zawodowe. Po drugie przepisy nasze nie zezwalaja na prace karetek bez
lekarzy. Co do wizji to niestety takowa nie istnieje, i jak to w naszym
kraju dlugo jeszcze nie powstanie.


Nie istnieje również ustawa o zawodzie hydraulika, tokarza, spawacza....
Mają jednak oni odpowiednie przepisy regulujące ich pracę.

Ministerstwo dało odpowiedzi na pytania o prawo wykonywania zawodu. Jedna z
nich jest cytowana w tym wątku.

Ustawa wyraźnie mówi o zespołach W bez lekarza więc nie wiem czemu
twierdzisz, że nie ma opowiednich przepisów.

By wszystko odpowiednio mogło działać potrzebne są odpowiednie
rozporządzenia. Niestety jak widać rząd ma w dupie nas i całe społeczeństwo.

Bezczelna i wulgarna Społeczna Sieć Ratownictwa.... Szczecin

-----Oryginalna wiadomość-----
Od: Mamak z Galicji
Jeżeli mówimy o licencjatach to są to studia, najczęściej trzy lub
| 3,5-letnie, ale na razie o ile wiem, nie ma jeszcze ratowników
| -licencjatów. Generalnie licencjat to nie to samo co licencja!
| Więc na razie w karetce jest jedna osoba po studiach (5 lub 6 lat)
| i jedna lub dwie po szkole średniej...
Jasne, tylko cały czas dyskutujemy o ustawie co ma odroczoną datę
wejścia w życie- a ona wyraźnie mówi --- Lekarz + Licencjonowany
Ratownik Medyczny.


Nieprawda!! Ustawa mówi (art 30):
"Medyczne działania ratownicze w jednostkach systemu podejmują:
1) lekarz ratunkowy, 2) pielęgniarka ratunkowa, 3) ratownik medyczny."
I dalej, kto może wykonywać zawód ratownika medycznego:

Zawód ratownika medycznego może wykonywać osoba, która:
1) posiada pełną zdolność do czynności prawnych oraz
2) uzyskała w kraju dyplom ukończenia wyższych studiów zawodowych
w zakresie ratownictwa medycznego bądź uzyskała za granicą dyplom
uznany w kraju za równorzędny lub
3) uzyskała tytuł ratownika medycznego na dotychczas obowiązujących
zasadach w policealnych szkołach medycznych przed 30 września 2006 r.
================
Tak więc wcale dyskusja o licencjach i licencjatach była nie
potrzebna... Na razie (pewnie do 2006 roku) nie będzie ratowników
"po wyższych studiach", czyli licencjatów (może magistrów) więc
sytuacja jak pisałem w cytowanym liście: jeden mgr (lekarz) plus
dwóch (dwoje) ze średnim.

Pozdrawiam!
     Marek Tomik
-----------------------------------------

http://www.transprojekt.krakow.pl/~mtomik

Sanitariusz/RM

Witam...
jestem nowy na tej grupie choc od jakiegos czasu ja czytuje...
W sprawie poruszonego watku...

Na czym w zasadzie polega roznica w PR pomiedzy sanitariuszem a ratownikiem


medycznym?

Otoz jak juz zostalo wspomniane, przede wszystkim w wyksztalceniu...

Natomiast ratownik medyczny to osoba po conajmniej 2 letnim studium lub


licencjacie. Ma prawo wykonywać na zlecenie lekarza i pod jego nadzorem
wszystkie czynności, które są objęte programem nauczania. Trzeba zapoznać
się
z tą dość długą listą albo na stronach uczelni kształcących ratowników, albo
z
programu nauczania studium

I tu mala poprawka... Nikt nie upowaznia ratownika do wykonywania czynnosci
ratowniczych, nawet ustawa nie precyzuje tego dokladnie... Moze tylko
wskazywac pewne przeslanki. Natomiast w ustawie jest zapisane ze ratownik
jest osoba upowazniona do prowadzenia zadan ratowniczych lecz zakres tych
zadan mial przedstawic MZiOS w rozporzadeniu do ww. ustawy czego do tej pory
nie zrobil;-((

Ale dlaczego w takim razie przewaznie to sanitariusz jezdzi w


"R"+pielegniarka+lekarz??

Mysle ze jest tak z powodu wewnetrznych ustalen w firmie (np. jakiemus
sanitariuszowi brakuje paru lat do emerytury), jak juz ktos wspomnial ustawa
mowi o co najmniej dwoch osobach z uprawnieniami udzielania swiadczen
medycznych (dotyczy zesp. W) i trzech w zesp R. Zdarzaja sie zespoly R
trzyosobowe (chocby we Wrocławiu) ale wtedy jezdzi lekarz pielegniarz
(-rka), kierowca - ratownik.
Ostatnio spotkalem sie z opinia wygloszona przez adwokata, iz
sanitariusz-noszowy nie jest zawodem medycznym, co za tym idzie nie nalezy
mu sie dodatek pogotowiany, przyslugujacy pracownikom medycznym w pogotowiu.
Idac dalej ta droga mozna uznac ze sanitariusz nie ma uprawnien medycznych
do brania udzialu w akcjach ratownichych, co reguluje zreszta albo ustawa
albo ktores z aktow wykonawczych do niej, gdzie osobami upowaznionymi do
prowadzenaa akcji ratowniczej sa; lekarz, pielegniarz(-rka), ratownik. Nikt
poza tym. Mysle wiec ze pracodawcy moga nie chciec miec pracownikow ktorzy
nie moga z oczywistych wzgledow brac udzialu w udzielaniu pomocy...

Dobra dosc tych wywodow....  I tak troche sie rozpisalem...

Pozdrawiam
Cichy

Legalność działań...

I nie wiem jakby się dalej ta sprawa
potoczyła, gdyby nie strażak, który w słowach nie nadających się do
zacytowania, wytłumaczył onemu, gdzie jego miejsce i czym ma się zająć.


mógł tak onemu powiedzieć gdyż był "w prawie", że tak powiem.

ROZPORZĄDZENIE
MINISTRA SPRAW WEWNĘTRZNYCH I ADMINISTRACJI
z dnia 15 stycznia 1999 r.
w sprawie określenia szczegółowych wymagań w zakresie przeciwpożarowego
zaopatrzenia wodnego, ratownictwa technicznego, chemicznego, ekologicznego lub
medycznego oraz warunków, jakim powinny odpowiadać drogi pożarowe.
...
§ 9. 1. Działania w zakresie ratownictwa medycznego obejmują w szczególności:
...
2)pomoc przedlekarską realizowaną przez wyszkolonych ratowników nie będących
lekarzami.

2. W ramach ratownictwa medycznego pomocy przedlekarskiej udzielają:
1)strażacy posiadający kwalifikacje zawodowe uzyskane na zasadach i w trybie
określonym w ustawie z dnia 5 lipca 1996 r. o zawodach pielęgniarki i położnej
(Dz. U. Nr 91, poz. 410 oraz z 1998 r. Nr 106, poz. 668 i Nr 162, poz. 1115),
2)przeszkoleni strażacy z jednostek ochrony przeciwpożarowej włączonych do
krajowego systemu ratowniczo-gaśniczego,
3)przeszkoleni strażacy pozostałych jednostek ochrony przeciwpożarowej.

tak jak min na lotniskach


3. Zakres pomocy przedlekarskiej udzielanej przez strażaków, o których mowa w
ust. 2 pkt 1, określają przepisy o zawodzie pielęgniarki i położnej.

http://www.mswia.gov.pl/index1_s.html
 pzdr
arek {:-)
       |
----=x=O=x=----

zadyma we wczorajszym Ex z Wawy do B-B



się zmienił już wtedy, a nie w ubiegłym roku.


Przepraszam a ile Ty miałes lat w 1989 r? Wydaje mi się, że na tyle mało, że
tamte czasy znasz jedynie z opowiadań. Poczytaj sobie stare przemówienia
Wałęsy, Balcerowicza, Mazowieckiego, Kuronia. Poczytaj co wtedy obiecywali.
100 milionów dla każdego, druga Japonia itd. itd. Nikt nie mówił o potrzebie
przekwalifikowania. Zreszto po co to było robić skoro praca była. Nisko
płatna ale była. W wątku tym już wspomniano, że zarabiano wtedy po
kilkanaście dolarów. A ja przypomnę, że na PKP te zarobki jeszcze prawie
przez 2 lata były na poziomie tych kilkunastu dolarów podczas gdy gdzie
indziej było to już ponad 100. Dopiero po fali strajków zaczęły się
podwyżki, czasami nawet po dwie w miesiącu. Poszukaj w starych gazetach jak
Kuroń przepraszał kolejarzy, że o nich zapomniano. W pierwszych latach
reformy Balcerowicza kolejarze myśleli o tym co dać dzieciom jeść a nie o
przekwalifikowaniu. Co wtedy trzymało ludzi na kolei? Właśnie te pozapłacowe
profity. Węgiel, nie ekwiwalent jak teraz a właśnie węgiel, którego
brakowało (dziwne nieprawdaż?), zniżka na przejazdy i wcześniejsza
emerytura. Jeżeli nie pracowałeś w tamtych czasach to nie powinienieś
potępiać ludzi za to, że wtedy nie byli jasnowidzami i nie przewidzieli, że
za kilkanaście lat system emerytalny w Polsce zacznie się walić.

Problemem jest mentalność kolejarzy i jak się będzie im ciągle ulegać, to
obecny 30-letni konduktor, też za 20 lat będzie miał postawę roszczeniową
do "całego świata".


Podobnie jak mentalność nisko opłacanych pielęgniarek, nauczycieli,
policjantów, górników i jeszcze kilku grup zawodowych.

   Ale inna grupa zawodowa pracuje na nią o 5-10 lat dłużej, płaci
dokładnie takie same składki procentowo, a świadczenie pobiera o 5-10 lat
krócej, (w takiej samej wysokości jak płacący 5 lat krócej i pobierający
ją 5 lat dłużej kolejarz).


W takiej samej wysokości? Naprawdę? Akurat mój ojciec jest emerytowanym
kolejarzem i jego emerytura jest sporo niższa od emerytur jego rówieśników
pracujących w innych zawodach. A pensje mieli podobne, tylko że tamci
pracowali 5 lat dłużej. W nowej ustawie o emeryturach pomostowych też nikt
nie obiecuje kolejarzom, stewardesom i tancerzom emerytur na poziomie innych
grup zawodowych.

zadyma we wczorajszym Ex z Wawy do B-B

Przepraszam a ile Ty miałes lat w 1989 r? Wydaje mi się, że na tyle mało,
że tamte czasy znasz jedynie z opowiadań. Poczytaj sobie stare
przemówienia Wałęsy, Balcerowicza, Mazowieckiego, Kuronia. Poczytaj co
wtedy obiecywali. 100 milionów dla każdego, druga Japonia itd. itd.


    I tylko kolejarz mógł w to uwierzyć, że manna sama z nieba spadnie.

    Wałęsa mówił też "bierzcie sprawy w swoje ręce", a kolejarze woleli wódę
pić.

emerytura. Jeżeli nie pracowałeś w tamtych czasach to nie powinienieś
potępiać ludzi za to, że wtedy nie byli jasnowidzami i nie przewidzieli,
że za kilkanaście lat system emerytalny w Polsce zacznie się walić.


    Ja ich nie potępiam, ale od 1989 roku minęło prawie 20 lat.
Sam pamiętam z tamtych czasów, jak z miesiąca na miesiąc cięto świadczenia
jak tylko się da.

| Problemem jest mentalność kolejarzy i jak się będzie im ciągle ulegać, to
| obecny 30-letni konduktor, też za 20 lat będzie miał postawę roszczeniową
| do "całego świata".

Podobnie jak mentalność nisko opłacanych pielęgniarek, nauczycieli,
policjantów, górników i jeszcze kilku grup zawodowych.


    Wybacz, służby mundurowe nie płacą ZUS-u i nie z niego biorą emeryturę
więc NTG.
Natomiast pielęgniarki wcześniejszych emerytur nie mają więc NTG.

    Poza tym ja nie uważam, że wcześniejsze emerytury są złe, tylko, że
powinny być finansowane (poprzez zwiększenie składek na ZUS) przez te grupy,
które z nich korzystają, anie przez ogół społeczeństwa.

W takiej samej wysokości? Naprawdę? Akurat mój ojciec jest emerytowanym
kolejarzem i jego emerytura jest sporo niższa od emerytur jego rówieśników
pracujących w innych zawodach. A pensje mieli podobne, tylko że tamci
pracowali 5 lat dłużej. W nowej ustawie o emeryturach pomostowych też nikt
nie obiecuje kolejarzom, stewardesom i tancerzom emerytur na poziomie
innych grup zawodowych.


    No więc jeśli wg Ciebie one nic nie kosztują (bo wypłacane są niższe
świadczenia),
to co rząd głupi jest, że nie chce się na nie zgodzić? Widocznie wysokość
tych świadczeń i tak  jest niewspółmiernie wysoka, w stosunku do
przepracowanego okresu.

Przysięga Hipokratesa

Witam. Moja babcia ma znajomą lekarkę do której jednocześnie jest zapisana.
Poszła więc do niej z jakimś tam problemem zdrowotnym. Kiedy była u niej w
gabinecie traf chciał, że na ulicy zemdlała akurat jakaś kobieta
(zemdlała=straciła przytomność). Świadkowie zdarzenia doszli więc do
wniosku, że skoro znajdują się pod przychodnią, wezwą tamtejszego lekarza
(oczywiście nikt nie wpadł na wezwanie pogotowia - może bali się płacić -
patrz: post pt. KARA ZA NIEUZASADNIONE 999). Kobieta w każdym razie była
nieprzytomna i leżała na chodniku. Rozumiem, że wiara dobrze zrobiła iż
postanowiła wezwać najbliższą pomoc, ale głupotą było automatyczne nie
wezwanie w tym samym czasie ambulansu (co może zrobić lekarz z przychodni
bez defibrylatora itp. a nawet mniej poważnych urządzeń/przyrządów, których
wiadomo, że w przychodni nie ma - to nie szpital). No w każdym razie któryś
tam z nich udał się do przychodni i powiadomił pielęgniarkę, która poszła
powiadomić lekarkę (akurat tą mojej babci). Oczywiście owa pani doktor nie
kwapiła się z pomocą (Kasa nie zwróci). W końcu przyszła następna
pielęgniatka by poinformować że naprawdę potrzebny jest lekarz. Minęło
jakieś 5 minut. Ostatecznie pani doktor pofatygowała się na miejsce. Ludzie
trochę ponarzekali na jej opieszałość, na co towarzysząca p. doktor
pielęgniarka powiedziała, że skoro jest tylu mężczyzn przy ofiarze, to mogli
przynieść ją do przychodni (drodzy Państwo, bez przesady, ale nawet ustawa o
PP mówi, że zobowiązany jest ją udzielić każdy o ile nie może tego zrobić
wyspecjalizowana jednostka - dobrze mówię? Nie sądzę by ktoś podnosił
nieprzytomną kobietę by zatachać ją do przychodni: a) bo nie ma takiego
sensu w tym wypadku, b) bo większość nie wie jak się w takiej sytuacji
zachować - czy można podnieść czy nie, c) boją się). Babcia mówi, że w
chwili pojawienia się przy ofierze p. doktor, ta była już sina. Nie wiem co
stało się dalej, bo babcia do "gapiów" nie należy, więc nie mając co ze sobą
zrobić "poszła w długą". W każdym razie p. doktor zjawiła się na miejscu po
ok. 10 minutach. Nie dosyć, że zrobiła to z łaski (cholera, przecież jest
lekarzem, składała przysięgę, czy tak trudno jest pomóc? TO JEJ OBOWIĄZEK.
Mogła sobie wybrać inny zawód!) to jeszcze mogła natychmiast (już przy
zgłoszeniu I pielęgniarki) wezwać karetkę, by ta wsparła jej wysiłki. A tu
nic. Bez komentarza.

Zakaz handlu w niedziele!!!


więc proponuję martwić się możliwościa nowelizacji KP w sprawie
nieograniczonej ilości kolejnych
umów na czas określony i tym podobnych miłych pracodawcy zmian, a jak na
razie
to bronisz ustawy, która część tych biednych LUDZI wywali na bruk bo
markety będą miały za dużo
pracowników.


Jeżeli wywalą to kto niby będzie pracowała w pozostałe dni tygodnia??? Tak
się składa, że obsada w supermarketach jest naprawdę dużo dużo za mała i
zakaz pracy w jeden dzień tygodnia nikogo na bruk nie pośle.

To bardzo miło, że myślisz o tych wszystkich LUDZIACH, pomyśl również o
tych biednych
policjantach/taksówkarzach/tramwajarzach/kierowcach
MPK/PKS/prezenterach_telewizji/
kajerkach_PKP_PKS/strażakach/lekarzach/pielęgniarkach/kierowach_karetek


Tak isę składa, że wymieniasz zawody, których praca jest konieczna 24h/dobe.
Ludzie pracujacy nikomu zycia nie ratuja. Nikt przez to, ze onie nie beda
pracowac nie umrze.

i w związku
z powyższy proponuje żebyś siedziała całą niedzielę w domu
(oczywiście poza wizytą w świątyni),


tak się składa, ze do kościola nie chodze

 nie oglądała telewizji,
Tutaj nie trafiles, bo telewizor nie jest mi do szczescia potrzebny
Urzadzenie to posiadam, jednak pilot zarasta kurzem.
Lepiej spotkac sie z przyjaciolmi, wyjechac za miasto.
Ale dziwoląg ze mnie, nie?

nigdzie

niczym nie jeździła,


poruszam sie wlasnym srodkiem lokomocji, ze to tak nazwe, a benzyne tankuje
w dni powszednie

niezbędna 24h na dobe]

IV Rzeczpospolita Ludowa!:)

Jak narazie, PiS łapówkarstwa jeszcze nie ukrócił, ani we własnym rządzie, ani nigdzie indziej. Jest na dobrej drodze do tego i mam wielką nadzieję, ze może to mu się uda. Wreszcie do konca i profesjonalnie.
Nikt z moich znajomych (nie twierdzę, ze należe do jakiejkolwiek elity, poprostu znam dużo ludzi), po skonczeniu studiów (jakiekolwiek by nie były) nie awansował automatycznie do grupy "wyższego personelu". Zawsze zarabiał najpierw mniej niz sprzątaczka, a poprzez dobra pracę i dowód posiadanych kwalifikacji, szybciej lub wolniej piął się po szczeblach kariery, zarabiając coraz wiecej. Uważam, ze taką drogę powinien przejść każdy.
Ja sie nie zgadzam na to, zeby jakikolwiek mlody czlowiek, zaraz po szkole, w pierwszym roku swojej pracy, w wyniku jakiejkolwiek ustawy, w jakikolwiek sposób był faworyzowany. Bez względu, czy jest to lekarz, pielęgniarka, spawacz, prawnik, mechanik, murarz itp. Bez względu czy ukończył studia z wyróżnieniem, czy jako jeden z ostatnich, czy jest technikiem, czy "ogólnie wykształconym", po szkole średniej. Dyplom wyższej uczelni jest świadectwem "zdolności młodego człowieka do przyswajania akademickiej wiedzy". Ale nie jest zaświadczeniem, że potrafi on z tej wiedzy korzystać, jest pracowity i odpowiedzialny, ze potrafi logicznie myśleć, podejmować prawidłowe decyzje, szczególnie w sytuacjach obarczonych wysokim stresem, pracować z ludźmi, wkładac serce w to co robi, ze się nadaje do pracy, która wykonuje, czy chociażby przychodzi do pracy punktualnie.
Jestem przeciwny ustawowym gwarancjom elitarności jakiegokolwiek zawodu. Uważam, ze służba zdrowia powinna być sprywatyzowana w większej swojej część, z pozostawieniem kilku placówek dotowanych, dla równowagi. Służba zdrowia powinna utrzymywać sie dzięki sprawnie działającemu systemowi ubezpieczeń, a nie jako dodatek do aparatu urzędniczego.
Rozumiem sytuacje pielegniarek i lekarzy, ale nie popieram ich protestu. Uważam, ze obecny system jest tak samo wadliwy, jak system utrzymywania i dotowania PKP ze srodków budżetowych. A obecny protest, ma tylko charakter polityczny.

NASZA Ojczyzna - plusy i minusy.

i na dojebanie zebys sie juz nie podniosl, socjalistyczny wyborco PO:

"Dla określenia katalogu wolnych zawodów (określenie to będzie stosowane zamiennie z “zawodem zaufania publicznego”) pomocniczy charakter może mieć art. 88 KSH, w którym umieszczono zamknięty dla potrzeb tej ustawy katalog zawodów, które mogą być wykonywane w formie spółki partnerskiej.

Zdaniem autorów, kryterium przesądzającym - w zasadniczym stopniu - o zaliczeniu danego zawodu do grupy zawodów zaufania publicznego jest utworzenie w drodze ustawy samorządu dla tego zawodu, w oparciu o materię ustawową zawartą w art. 17 Konstytucji. Warto w tym miejscu zaznaczyć, iż przynależność do takiej korporacji powinna być przymusowa."

1. art 88 KSH:
"Partnerami w spółce mogą być osoby uprawnione do wykonywania następujących zawodów: adwokata, aptekarza, architekta, inżyniera budownictwa, biegłego rewidenta, brokera ubezpieczeniowego, doradcy podatkowego, maklera papierów wartościowych, doradcy inwestycyjnego, księgowego, lekarza, lekarza dentysty, lekarza weterynarii, notariusza, pielęgniarki, położnej, radcy prawnego, rzecznika patentowego, rzeczoznawcy majątkowego i tłumacza przysięgłego."
Jak widzisz, mamy zamkniety katalog zawodow mogacych stanowic przedmiot spolki partnerskiej - chyba nie musze tlumaczyc to to znaczy ZAMKNIETY KATALOG. Do zmiany takiego stanu rzeczy wystarczy ZMIENIC tresc KSH, ktory, jakby nie patrzec, NIE JEST KONSYTUCJA. Jak sie uchwala/zmienia kodeksy to chyba Ci nie musze przypominac, prawniku po aplikacji...
2. Masz napisane jak krowie na rowie, ze samorzady zawodowe tworzy sie W DRODZE USTAWY. Zmiana KSH i ustawy dotyczacej zawodu x wystraczy zaby zmienic zasady funkcjonwania i dostepu do tego zawodu. Dla przykladu, bo widze, ze bez "jabluszek i gruszek" sie nie obejdzie.
Dla zawodu Radcy prawnego wystarczy wykreslic owy zawod z art. 88 KSH oraz zmienic ustawe o radcach prawnych, ktore reguluje funkcjonowanie tej kliki: http://isip.sejm.gov.pl/s...D20021059Lj.pdf
dla przykladu, w tej ustawie moznaby zmienic art. 3 par. 1.

Co wiecej, gwarantuje Ci, ze jakby sklad TK byl taki, ze wszyscy sedziowie byliby przeciwni funkcjonowaniu zamknietych zawodow (wiem, ze ciezko sobie taki stan wyobrazic, ale jest on mozliwy) to moznaby likwidowac kazda taka mafie po koleii, wlasnie za pomoca art. 2 Konstytucji lub art. 32 par. 2.

Ustawa o ratownictwie medycznym

Sejm uchwalił ustawę o Państwowym Ratownictwie Medycznym 8 września. Ustawa zakłada m.in. utworzenie w urzędach wojewódzkich centrów powiadamiania ratunkowego (CPR), które będą przyjmować zgłoszenia z numeru alarmowego 112 i natychmiast informować odpowiednie służby o nagłych wypadkach.

Ustawa mówi o dwojakim sposobie finansowania ratownictwa medycznego: z budżetu państwa i przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Budżet będzie płacił tylko za świadczenia zdrowotne udzielane choremu w tzw. fazie przedszpitalnej, czyli od wypadku do momentu dowiezienia chorego do szpitala. Za świadczenia wykonane na oddziale ratunkowym będzie płacił NFZ. Utworzone zostaną zespoły koordynacji ratownictwa medycznego. W wojewódzkim centrum zarządzania kryzysowego będzie działał lekarz-koordynator.

W systemie ratownictwa mają współdziałać: szpitalne oddziały ratunkowe, zespoły ratownictwa medycznego, w tym także lotnicze, oraz organy administracji rządowej, zajmujące się realizacją zadań z tego zakresu. Zespoły ratownictwa będą dzielić się na specjalistyczne (lekarz i pielęgniarka lub ratownik; co najmniej trzy osoby) i podstawowe (bez lekarza; co najmniej dwie osoby).

Ponadto w ustawie znalazły się zapisy: o obowiązkowej edukacji w zakresie udzielania pierwszej pomocy w szkołach, a także o ustanowieniu 13 października dniem ratownictwa medycznego.

Ustawa zaczyna obowiązywać od 1 stycznia 2007 r. Na ratownictwo medyczne w 2007 roku ma być przeznaczone z budżetu państwa ponad 1,2 mld zł.

Źrodło: Życie Warszawy

***

Zbyt daleko jestem od tematu aby wyrokować o poziomie dopracowania wspomnianej ustawy, ale za moment przełomowy uważam powołanie (wreszcie) pełnoprawnego zawodu ratownika medycznego.

Druga sprawa to (nie)sławny numer 112. Możemy zacząć liczyć na to iż cały ten serwis zacznie działać tak jak wyobrażali sobie jego pomysłodawcy. Najprawdopodobniej nie jest to jednak kwestia tego roku. Minister Religa mówi tu o terminie trzech lat.

Aspekt, który również dotyka przeciętnego Kowalskiego to poprawka, która zobowiązuje każdego, kto zauważył osobę znajdującą się w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego do powiadomienia o tym zdarzeniu odpowiednie służby ratunkowe.

Więcej o ustawie między innymi
TU

Apteczka

Według Rozp. MZiOS z 16 grudnia 2002 Dz. U. Nr 236, poz. 2000 leki w stanie zagrożenia życia mogą podawać lekarze, stomatolodzy felczerzy, pielęgniarki i położne.

Zatem świadczy to o tym, iż leki ratujące życie mogą podać osoby które uzyskały tytuł zawodowy w odpowiednim toku kształcenia oraz posiadają prawo wykonywania zawodu jeśli jest ono wymagane. Natomiast przepisy regulujące zawody medyczne w Polsce to ustawy o tychże zawodach. m. in. Zawód pielęgniarki regulowany ustawą Dz. U. Nr 91, poz. 410 oraz dyrektywami 77/452/EWG 89/595/EWG + inne i zawód lekarza Dz. U. z 1997 r Nr 28, poz. 152 oraz dyrektywa 93/16/EWG.

Podsumowując: osoba nie posiadając jednego z wyżej wymienionych tytułu zawodowego nie ma jakiegokolwiek prawa do podawania wyrobów farmaceutycznych.

Tak więc ostrożnie!!! Jeśli podając lek uratujecie komuś życie to spczniecie na laurach. Ale jeśli pomimo Waszych zabiegów chory umrze – prokurator z całą pewnością zapyta o kwalifikacje zawodowe co do podjętych działań…
.
Kiedyś już było... i jedno mi umknęło, jeśli chodzi o wyposażenie apteczki- szyna Kramera- koszt ok 12-20 zł/szt a pozwala na usztywnienie połamanej konczyny i dowiezienie do punktu pomocy medycznej.
Z lekami... z rozwagą i odpowiedzialnością, jesli mam w torebce paracetamol to może podam- (nigdy nie mam) choć uważam podanie za zbyt kontrowersyjne w przypadku mocnego bólu; pozostałe leki p/bólowe- nie podam, nie jestem lekarzem, kupuję na Rp i testuję wyłącznie na sobie na nie tylko własną odpowiedzialność

Czy można do apteczki zapakować magnez :wink: dla tych co często głowa boli i nauczyć że jeśli nie pomoże magnez i ból utrzymuje się zbyt długo należy zasięgnąć porady lekarza

i zapakowałabym jeszcze kurs RKO (przynajmniej kierownikom, majstrom czy innym nadzorujacym pracę i pozostałym chętnym również) - po co mi apteka pod ręką jak nie bedę wiedziała jak pomóc w nagłych przypadkach??

Szkolenie okresowe dla pielegniarek,ratowników medycznych

a wiecie, że bhpowiec, którego znam od niedawna traktuje"swoich podopiecznych" tzn. pielęgniarki i ratowników medycznych jak pracowników na stanowiskach robotniczych...może jest w tym ziarno prawdy, np. ze względu na wspominiane tu dźwiganie, że się tak wyrażę pacjentów



Oczywiście, że jest i to wcale niemałe ziarenko prawdy. Przykładowo pielęgniarki na oddziałach są na nocnej zmianie raptem dwie zazwyczaj, a nigdy nie wiadomo ile będzie ważył ktoś kogo akurat przywiozą im na oddział, i w jakim będzie on stanie. Dżwiganie jest stałym elementem tego zawodu.
Ale z drugiej strony czytajac (Dziennik Ustaw z 2004 r. Nr 265 poz. 2644 z póżn. zm.)
ROZPORZĄDZENIE
MINISTRA GOSPODARKI I PRACY z dnia 8 grudnia 2004 r. w sprawie klasyfikacji zawodów i specjalności dla potrzeb rynku pracy oraz zakresu jej stosowania

"Innym przykładem będą zawody pielęgniarki i położnej. Wszystkie pielęgniarki i położne, niezależnie od poziomu wykształcenia, należy klasyfikować w grupie wielkiej 2 "Specjaliści". Wprawdzie obecnie duża grupa pielęgniarek i położnych zatrudnionych w służbie zdrowia posiada wykształcenie średnie, jednak jest to stan przejściowy, gdyż w wyniku transformacji systemu kształcenia w tych zawodach, tj. zaprzestania kształcenia w szkołach policealnych na rzecz kształcenia w wyższych szkołach zawodowych, z każdym rokiem będzie wzrastała liczba pielęgniarek i położnych z wykształceniem wyższym. Docelowo wymaganym wykształceniem będzie wykształcenie wyższe."

Więc te pielegniarki to takie specjalistki z wykształceniem wyższym zatrudnione na stanowisku, gdzie jest sporo dżwigania
I owo dżwiganie wydaje mi się, ze niestety niepredko ulegnie zmniejszeniu. Niewiele szpitali w naszym kraju stać na zakup chociażby nowoczesnych, wielofunkcyjnych łóżek. O reszcie sprzetu ułatwiajacego pracę nie wspomnę...

strajk w służbie zdrowia...

pewnie razem z 5 baniek miesięcznie


A skąd ta wiedza? Akurat znam kilka pielęgniarek i jakoś nie widzę żeby miały ogrom kasy a praca pielęgniarki łatwa też nie jest.

To że ktoś pracuje na kilku etatach to dokładnie przekłada się na to jakim samochodem jeździ i gdzie mieszka. Nie zapominajmy o tym że taki lekarz musi spędzić wiele lat na nauce swojego zawodu by być dobrym lekarzem. Nie mówie tu o lekarzach rodzinnych bo o nich to mam odrębne zdanie ale specjaliści. Osobiście wole żeby mnie leczył dobrze zmotywowany lekarz a niestety żyjemy w świecie gdzie nalepszą motywacją jest kasa. Uważam że [powinni zarabiać więcej choć nie jestem lekarzem.
Górnicy to też jest odrębna sprawa. Niestety w naszym kraju ta część sołeczeństwa zawsze miałą ulgi i to niestety powinno się skończyć. Każda praca jest ciężka na swój sposób.

Jednak wróce do lekarzy rodzinych. Tych to nie moge zcierpieć. Będzie leczył byle tylko mieć z tego kase. Wszystko wiedzą najlepiej tylko po to żeby nie wysyłąć cie do specjalisty. Koło Częstochowy miałem takiego co mnie prawie rok leczył a raz poszedłem do specjalisty jedna wizyty poprawna diagnoza i nagle zdziwienie. Teraz mieszkam gdzie indziej znowu mam omnibusa w przychodni. Chyba skończył wszystkie specjalizacje możliwe. Dlatego nie chodze wcale.

No i jeszcze wróce do pielęgniarek. Dziwicie się że pielęgniarki strajkują wiele lat temu weszła chyba ustawa zwana potocznie chyba 203 odnośnie podwyżek. Popytajcie pielęgniarek czy dostały te pieniądze. W jednym z znajomych mi szpitali pielęgniarka zarabia 1000zł na ręke. Nie dostaje tego dodatku. Dodatku który jej sie należy. Ciekawy czy jak wy niedostawalibyście powiedzmy 1/4 waszej wypłaty to bylibyście zadowoleni. Ja bym nie był.

pozdrawiam

stypendium...

Kolejny raz można uraczyć się mdłym płakaniem jakie to życie jest niesprawiedliwe bo jednym należy się więcej a drugim mniej. Przepraszam bardzo ale cóż to za wspaniały przelicznik wiedzy, pracy i umiejętności wynaleziony został przez co niektórych, że mają prawo wcisnąć jednych studentów w kupę delikatnie mówiąc tym samym siebie wystawiać na piedestały. Jest to dość żałosny poziom kultury jak na tzw samozwańczą elitę no ale cóż. Zacznijmy więc od tego och jakże ciemny motłochu, że niektórzy ludzie wkładają mnóstwo czasu by nauczyć się dobrze swojego zawodu nawet jeśli dla was o wielcy tego świata będą tylko nikim. Ale postawmy na fakty. Weźmy więc przykład tego wiecznie poniewieranego pielęgniarstwa, które na 1 tylko roku ma 1204h dydaktyczne plus masa prac samokształceniowych, oraz egzaminy modułowe z czterech przedmiotów, na innych kierunkach zdarzają się nawet po 8. Nie chodzi tu o kolejną durną licytację tylko o uzmysłowienie niektórym osobom, że każdy kierunek ma swoje cięższe i łatwiejsze strony i póki któreś z książąt nie będzie siedziało na złotym dupsku codziennie od 8 do 20 na zajęciach (i później jeszcze dochodzi pisanie prac, przygotowywanie się na ćwiczenia i koła) nie ma prawa mówić, ze na WNOZie nic się nie robi. Bo fakt na lekarskim jest ciężko nikt temu nie zaprzeczy ale czy to obliguje was do twierdzenia, ze inni nie robią nic? i czy można sprowadzać innych do poziomu śmiecia tylko dla tego, że nie będzie lekarzem. Czy nikt nigdy nie pomyślał, że są ludzie, którzy chcą być pielęgniarkami czy ratownikami i wkładają w to całe serce, dnie i noce zeby sie dobrze nauczyć pomagać ludziom i ratować ich? Czy tylko dlatego że nie będą Panią czy Panem doktorem należy stwierdzić że nie należą im się pieniądze albo powinni mieć ich mniej? Ludzie nie możecie zrozumieć, ze każdy uczy się tu innego fachu i każdy jest tak samo potrzebny, nie można rozsądzać kto jest ważniejszy mądrzejszy i kto na ile zasługuje. Może więc jakiś pan i władca zechaciałby zstąpić na chwilę z niebios by zobaczyć co tam plebs porabia i spojrzeć realnie na to, że czy chcecie czy nie my zawsze tu będziemy i jak to mowicie będziemy okradać WAS z WASZYCH pieniędzy.Nie rozumiem właściwie gdzie jest napisana taka ustawa czy zarządzenie, że pieniądze należą do wydziału lekarskiego a inni je kradną no ale chyba moje złodziejskie oczy mnie mylą. Więc radzę się pogodzić z faktem, że stypendia są równe i zawsze takie będą a za pieniactwo nikt wam pieniędzy nie da więc adios muchachos burakos.

Kolejny kryzys rządu

Dla osób, które choć trochę śledzą sytuację w kraju post ten będzie podsumowaniem i opinią kogoś, kto ma swój pogląd wyrobiony, jak równiez i przynależność partyjną. Dla niezorientowanych będzie streszczeniem tego, co w polityce piszczy.
Otóz w ostatnim czasie (czyli od co najmniej roku) mamy rząd, którego głownym zajęciem (zamiast naprawy państwa) są kłótnie, spory i awantury. Pasmo jego wpadek lub klęsk jest długie. Pozwolę sobie oprócz wymienienia przedstawic swój pogląd o nich:
1. Ustawa lustracyjna - czyli kolejny raz spór o to, kto dobrym polakiem jest. walka na kwity, haki i inne podobne instrumenty już dawno stała się nuda, Zamiast ujawnić co w archiwach piszczy (ale w sposób opanowany, merytoryczny, przez fachowców a nie polityków i ich klakirów), mamy odmianę słowa "teczka" przez wszystkie przypadki. A chyba dla wszystkich nas, ludzi młodych, teczki powinny służyć do składania podań na studia czy o pracę, zwłaszcza taką satysfakcjonującą i dobrze płatną.
2. Ustawa antyaborcyjna - czyli kolejne podejście do problmu od "dupy strony" (czyli zamiast przyczynami zajmowanie się skutkiem). Rząd nie umie lub nie chce wprowadzić porządne i rzetelnej (opartej na nauce, bynajmniej nie kościoła) edukacji seksualnej i refundacji środków antykoncepcyjnych (wiem, wiem - trzy preparaty są refundowane, ale są to te najstarszej daty i z relatywnie dużą dawką hormonów). A zamiast tego mamy spory, kłotnie, rozłamy, zmiany marszałków, etc.
3. Protest w słuzbie zdrowia - ąz mnie zdziwiło, że przyszli adepci ssztuki medycznej, lekarze, pielęgniarki, połżne i przedstawiciele innych zawodów medycznych nie dyskutujecie o "najgotrętszym temacie w ochronie zdrowia". To, jak rząd traktuje ludzi walczących o godziwe warunki pracy i płacy, o to, by ten system wreszcie był normalny (czyt. rantowny) to woła o pomste do nieba (byle nie na falach pewnej rozgłośni z Torunia).
Dziś mamy kolejną odsłonę spektaklu rządowego pt. "Andrzejek znów poza rządem". Co z tego wyniknie - zobaczymy. Więc teraz sytam was: co wy sądzivcie o obecnej sytuacji w kraju? Co myślicie o sytuacji w tzw "służbie zdrowia"?
Pozdrawiam
Maciek

Czego oczekuję od Wojskowej Służby Zdrowia?

A co z resztkami wojskowej służby zdrowia ?
Nikt nie spróbuje zdefiniować, podsumować ? co zostało?
Może ktoś spoza branży medycznej?
Erpman?
drakonus?
A może sam COPPERFIELD?
Na koniec zapytajcie jeszcze kto jest za to odpowiedzialny?



No własnie co z nas zostało - ilu z nas musi jeszcze dodatkowo pracować za kilka wakatów? I nie chodzi tu tylko o lekarzy, bo brakuje wszystkich wykszałconych medyków-ratowników, pielęgniarek.
Kto nam podziękuje za pracę wykonywaną na rzecz kilku wakatów??? No kto???
Kto mi zapłaci za pracę wykonywaną w poz - ambulatorium, gdzie nie mam tego w KOSSie??? Nawet skromnego dzięki nie ma, tylko pyskówki - bo się należy, co się należy ? Kadrze tylko się należy badanie z zakresu medycny pracy i 1 tabletka pyralginy jak boli albo zatrzyk doraźnie w pupę, no i na poligonie leki! Ot wszystko co się należy. I co to my takie prawo stanowimy??? Żadne recepty się nie należą zgodnie z przepisami, a jak Doktor wypisze to tak naprawdę robi Wam przysługę bo naraża sie na kontrol z NFZ - i moze mieć do zwrotu za tę receptę.
Wnerwia mnie fakt, że ludzie, którzy nie maja pojęcia o naszych przepisach tutaj nas obrażają!
Pokażcie, gdzie są tak rozliczne i notoryczne braki jak w korpusie 11...Nigdzie! A wymagania to prosze bardzo! I jeszcze, że mu się nie podoba! Nas w JW obowiązują zarówno przepisy resortowe jak i z zakresu NFZ i inne dotyczące służby zdrowia. Kto z Panów ma odrębne Ustawy o zawodach z którymi koliduje Ustawa pragmatyczna? Kto z Was wykonuje zawód wolny /jest tylko 6 takich uznawanych przez UE/?
Lubię swoją pracę i staram się robić wszystko jak najlepiej, ale jak patrzę na te pościki to mi się odechciewa wszystkiego.
Zero zrozumienia naszej sytucji i wysiłków tych, którzy jeszcze tu pozostali i starają się wykonywać swoje służbowe i dodatkowe rozliczne obowiązki jak najlepiej.
eh...

Kontrola w słuzbie zdrowia

Tylko, że do wykonywania obowiązków pielęgniarki wystarczy dobrze przygotowana osoba bez szczególnych tytułów.


Jak takie bzdety może pisać lekarz???
Życzę Ci więc abyś na dyżurze miał tylko same "...dobrze przygotowane osoby bez szczególnych tytułów..."
Kłania się ustawa o zawodzie pielęgniarki i położnej..............
A prawo wykonywania zawodu pielęgniarki czy położnej niech Twa "osoba" sobie kupi na rynku.
I specjalnie dla ciebie dla przypomnienia bo zapewne znasz to :

Zawód pielęgniarki i położnej może wykonywać osoba posiadająca prawo wykonywania zawodu stwierdzone przez okręgową radę pielęgniarek i położnych. Potocznie mówi się tylko o pielęgniarkach i położnych, jako kobietach, ale oczywiście zawód ten może być także wykonywany przez mężczyzn. Wykonywanie zawodu pielęgniarki polega na udzielaniu przez osobę posiadającą wymagane kwalifikacje, potwierdzone odpowiednimi dokumentami, świadczeń zdrowotnych, a w szczególności świadczeń pielęgnacyjnych, zapobiegawczych, diagnostycznych, leczniczych, rehabilitacyjnych oraz z zakresu promocji zdrowia. Fachowi pracownicy służby zdrowia, w tym pielęgniarki położne, są obowiązani - w związku z wykonaniem praktyki (zawodu) - przestrzegać zasad etyki, godności i sumienności zawodowej.


Jeśli dalej nie "łapiesz" to szkoda mego cennego czasu..................

A w kwestii meritum sprawy to okazuje się na podstawie jednej z wyników świeżej kontroli gospodarczej, że w JW można bez etatowego lekarza siłami pielęgniarki oraz podoficera sanitarnego właściwie i na dobrym poziomie realizować zadani stojące przed służbą zdrowia czasu P - ocena za służbę zdrowia 4. Lekarz w tej JW jest zatrudniony na umowę zlecenie i przy wsparciu pielęgniarki oraz podoficera sanitarnego realizuje z powodzeniem to co lekarzowi wojskowemu sprawiało "trudności". Jest to również potwierdzenie tego, że oficer medyczny mógłby lepiej sie sprawdzić niż Szef Służby Zdrowia. I tak trzymać!

test z ratunkowej

Hejka- tu nowa specjalistka ratunkowa. Powoli będę zamieszczać pytania z odpowiedziami z egzaminu państwowego z 26 maja.
1)Które z reakcji emocjonalnych,występujących podczas wypadków masowych i katastrof,najbardziej utrudniają przeprowadzenie akcji ratowniczej:
a)reakcje depresyjne
b)reakcje nadmiernego pobudzenia
c)poważne reakcje somatyczne
d) panika

2)Nazwa terminu prawniczego,oznaczającegoczas między pyblikacją prawa a wprowadzeniem go w życie,którego celem jest umożliwienie wszystkim zainteresowanym zapoznanie sie z nowymi przepisami i ich wykładnią:
a)Vocatio legis
b)Ratio legis
c)In frauden legis
d)Lex partiae

3)Czy z Konstytucji RP wynikają prawa pacjenta?
a)nie
b)nie,prawa pacjenta są zapisane tylko w ZOZ-ach
c)tak
d)nie,prawa pacjenta są tylko zapisane w ustawie o zawodach pielęgniarek i położnych

4)Jaki jest załamek P w prawidłowym zapisie EKG, w odprowadzeniu aVR:
a)dodatni
b)ujemny
c)niewidoczny na linii izoelektrycznej
d)wyrównany z linią izoelektryczną

5)Debriefing (CISD-Critical Incydent Stress Debriefing,CED-Critical Event Debriefing)to:
a)podstawowa metoda pomocy psychologicznej,organizowana jak najszybciej(w rejonie działań ratowniczych)przez bezpośrednich przełożonych,sprowadzająca się do odreagowania silnych emocji i napięć,spowodowanych udziałem w traumatycznych wydarzeniach w celu niedopuszczenia do pojawienia sie objawów stresu
b)metoda pomocy psychologicznej w postaci służbowej odprawy, organizowana w czasie dłuższych przerw w działaniach ratowniczych lub po ich zakończeniu
c)fizjologiczny i psychiczny wysiłek organizmu człowieka ,włożony w zmaganie sie ze stresem
d)zaawansowana,profesjonalna metoda pomocy psychologicznej,polegająca na przeprowadzeniu bardzo dokładnej analizy traumatycznych zdarzeń,wyjaśnieniu występujących problemów natury psychologicznej i eliminowaniu silnych i nawarstwiających sie emocji

6)Ze względu na bezpieczeństwo personelu podczas wykonywania zabiegów inwazyjnych należy używać:
a)rękawiczek chirurgicznych,masek twarzowych,fartuchów ochronnych,okularów
b)rękawiczek foliowych,masek,okularów,
c)masek,fartuchów foliowych,okularów,rękawiczek foliowych
d)okularów,fartuchów z nie przepuszczalnego materiału,czepków flizelinowych

cdn.....................

szkolenie z zakresu pierwszej pomocy

Odpowiedź na twoje pytanie:
Ratownikiem medycznym jest:
1. osoba, która ukończyła policealną szkołę średnią i uzyskała dyplom ratownika medycznego;
2. osoba, która ukończyła szkołę wyższą lub wyższą szkołę zawodową na kierunku lub w specjalności ratownictwo medyczne realizującą w programie nauczania co najmniej cele, treści kształcenia oraz liczbę godzin objęte podstawą programową kształcenia w zawodzie ratownik medyczny i uzyskała tytuł licencjata.
Czy ratownik medyczny posiada ‼prawo wykonywania zawodu”?

Dokument pod nazwą ‼Prawo wykonywania zawodu” w Polsce posiadają następujące grupy zawodowe w ochronie zdrowia: lekarze, lekarze dentyści, farmaceuci, diagności laboratoryjni, pielęgniarki, położne, felczerzy. Obowiązek posiadania tego dokumentu wynika wprost z przepisów ustaw regulujących powyższe zawody. Są to następujące akty prawne: • Ustawa z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodzie lekarza (Dz.U. z 2002 r. Nr 21, poz. 204 z późn.zm.);
• Ustawa z dnia 6 września 2001 r. – Prawo farmaceutyczne (Dz.U. z 2004 r. Nr 53, poz. 533 z późn.zm.);
• Ustawa z dnia 27 lipca 2001 r. o diagnostyce laboratoryjnej (Dz.U. z 2004 r. Nr 144, poz. 1529);
• Ustawa z dnia 5 lipca 1996 r. o zawodach pielęgniarki i położnej (Dz.U. z 2001 r. Nr 57, poz.602 z późn.zm.);
• Ustawa z dnia 20 lipca 1950 r. o zawodzie felczera (Dz.U. z 2004 r. Nr 53, poz. 531 z późn.zm.).

Przedstawiciele ww. zawodów zatem nie mogą podjąć pracy zawodowej, jeśli nie posiadają ważnego dokumentu ‼Prawo wykonywania zawodu”.

Przedstawiciele pozostałych zawodów w ochronie zdrowia, nie posiadających odrębnych regulacji ustawowych, wykonują swój zawód zgodnie z umiejętnościami zawodowymi, uzyskanymi w toku kształcenia. A zatem do podjęcia pracy uprawnia je dyplom potwierdzający kwalifikacje zawodowe. W tym przypadku jest to dyplom ratownika medycznego.

rękawiczki przy pobieraniu krwi

hmm... fakt... służba zdrowia to największe narażenie na czynniki szkodliwe: biologiczne, fizyczne, chemiczne i jonizujące... rękawiczki są środkiem ochrony indywidualnej (w przeciwieństwie do ŚO Zbiorowej np śluzy dezynfekcyjne)... praca "białego personelu" to ciągły stres, niosąc pomoc narażają swoje życie. Ale nie o tym... rękawiczki powinny być zakładane... ale ... patrząc na pielęgniarkę zdejmującą w trakcie pobrania krwi rękawiczki... bo nie czuje żyły i robi to by ją wyczuć (ilu z nas ma problemy z wkuwaniem?) po czym zakłada nowe do następnej czynności... nie mam tak jednoznacznych odczuć. A gdyby to na mnie miała problem...
Córka właśnie miała przekuwane ucho u kosmetyczki... (bez rękawiczek- naruszenie powłok ciała) ja mogłam wyjść od fryzjera... czy macie pewność, że sprzęt używany do tzw czynności usługowych odpowiada tak rygorystycznemu traktowaniu (choćby odkażanie, sprzęt jednorazowy) jak w lecznictwie?
Zastanówmy się... kto z nas do fryzjera zabiera rękawiczki? a narażeń biologicznych w tych zawodach jest równie dużo jak w zawodach medycznych co więcej do dezynfekcji narzędzi służy Lysoformin ten sam który jest używany w służbie zdrowia...

Igły i strzykawki są jednorazowe od końca lat 80- tych, w handlu nie występują już te produkty w formie sprzętu wielokrotnego użytku.
Badania... wstępne i okresowe personelu są takie same- wynikają z Kodeksu Pracy, ustawy o medycynie pracy i adekwatnych rozporządzeń.
www.ciop.pl
Nie jestem za jesienią średniowiecza, uważam jednak, że pielegniarki są fachowcami w swojej dziedzinie i jak każdemu zdażają się błędy... np nie zakładanie rękawiczek. Wystarcza rozmowa, sugestia. Gdy nie skutkuje... złożenie skargi pisemnej.
Stykając się z personelem w różnych ośrodkach zauważyłam jedno... niestosowanie środków ochrony indywidualnej najczęściej występuje w przychodniach nastawionych na zysk... czyli.. Przepraszam tych , których mogę dotknąć cytując dewizę zasłyszaną... najlepszy pacjent .. to zdrowy pacjent...
http://www.naturan.com.pl/biul2.htm

Sanitariusze praucjacy w firmach pogrzebowych.. pietno!


To oczywiste - ten sam czlowiek oglasza smierc, ten sam czlowiek
towarzyszy
martwemu w ostatniej podrozy. Poza tym taki sanitariusz moze zareklamowac
ow zaklad pogrzebowy i o ile nie wymusza wyboru akurat tej firmy na
pacjencie
to jest wszystko ok. Sadze, ze wiele osob wolaloby, aby po smierci od razu
ktos
zajal sie ich bliskimi, gdyz w takiej sytuacji nie kazdy ma ochote
wybierac firmy
pogrzebowe, zalatwiac jakies formalnosci itd.
Kwestia naduzyc - cos - naudzycia istnieja zawsze i wszedzie. Nie sadze,
aby
praca sanitariuszy w zakladach pogrzebowych byla zwiazana z usmiercaniem
zmarlych - przy takim procederze lepiej wcale nie wykazywac jakiegokolwiek
powiazania z zakladem pogrzebowym i brac na czarno, a nie odprowadzac
od tego zus itd. Watpie, aby ktos dorabial sobie usmiercaniem pacjentow i
noszeniem trumien - przeciez na smierci zarobi tyle, ze nie musi juz dalej
dorabiac,
a przynamniej - nie warto. A jesli chodzi o  wymuszanie na pacjencie
wyboru
okreslonego zakladu pogrzebowego - coz, tutaj pozostaje skarga na owego
sanitariusza -
dwie, trzy skargi i on bedzie miec niezle problemy.


Wybacz, ale pieprzysz jak pokręcony. W Łodzi była masa skarg na
sanitariuszy i lekarzy z pogotowia i nic się w tej sprawie nie
działo. Podobnie było i jest ze skargami na pielęgniarki i lekarzy
w szpitalach. Wiesz np: ile w zeszłym roku Komisja Etyki Samorządu
Lekarskiego rozpatrywała skarg na lekarzy? Ok 1500. Wiesz w ilu
przypadkach Komisja uznała zasadnosć skargi? W 4-rech !!! Ale i
w tych 4-ech przypadkach Komisja bynajmniej nie odebrała prawa
wykonywania
zawodu, tylko skończyło się na naganie...
Lekarze i pielęgniarze usmiercający celowo swoich pacjentów zdarzają
się wszędzie na swiecie - tyle, że takich ludzi srodowisko powinno
eliminować samo - u nas ten system nie działa bo cała służba zdrowia
jest przeżarta do szpiku kosci korupcją. Uczciwi lekarze siedzą cicho
i boją się odzywać, bo ogólna zasada w tym srodowisku jest taka, że
jak raz wyciągnie się cos na kolegę to jest się już "spalonym" do
końca życia.

Przekazywanie informacji zakładom pogrzebowym przez sanitariuszy
i lekarzy jest nielegalne bo to łamie ustawę o ochronie danych
osobowych, oraz narusza zasadę tajemnicy lekarskiej.
Również reklamowanie przez sanitariuszy i lekarzy zakładu pogrzebowego
w chwilę po smierci pacjenta wydaje się mocno podejrzane etycznie.
Nie wiem czy Ci ktos niedawno umarł w rodzinie i czy przeżywałes
cos takiego - ale zapewniam Cie, że w tym momencie nikt nie jest
w stanie jasno mysleć - dlatego wykorzystywanie tego momentu do
reklamowania czegokolwiek trudno uznać za przyzwoite.
Dla mnie jest to co najmniej tak samo obrzydliwe jak np: okradanie
zwłok.
Numery tel. do zakładów pogrzebowych są w każdej gazecie i
rodzina po otrząsnieciu się z szoku nie będzie miała żadnych problemów
z załatwieniem formalnosci - wystarczy jeden tel. do wybranego
już na spokojnie zakładu. Czy naprawdę chciałbys grzebać swojego
zmarłego w firmie która zamiast dbać o jakosć usług zajmuje się
korumpowaniem pielęgniarzy???
Praca pielęgniarza w zakładzie pogrzebowym to fikcja. Jest to w istocie
rodzaj zalegalizowanej łapówki. Taki, rzekomo pracujący w zakładzie
pogrzebowym pielęgniarz pojawia się tam raz na miesiąc, żeby podpisać
listę płac.
W Łodzi, pielęgniarze podjerzewani o usmiercanie ludzi wcale nie
kryli się swoimi kontaktami z zakładami pogrzebowymi. Wręcz przeciwnie,
jeden z nich np: organizował siatkę pielęgniarzy i lekarzy pacujących
dla zaprzyjaźnionego zakładu pogrzebowego. Dostawał pieniądze
od szefa zakładu i następnie rozdysponowywał je między skorumpowanych
lekarzy i pielęgniarzy. Mógł działać spokojnie jeszcze przez kilka lat,
bo  cały system był skorumpowany.
Wszyscy od dawna wiedzieli jak to funkcjonuje, pisała o tym prasa,
ludzie słali skargi na lekarzy i pielęgniarzy i nic to nie dawało.

Sanitariusze praucjacy w firmach pogrzebowych.. pietno!

Wybacz, ale pieprzysz jak pokręcony. W Łodzi była masa skarg na
sanitariuszy i lekarzy z pogotowia i nic się w tej sprawie nie
działo. Podobnie było i jest ze skargami na pielęgniarki i lekarzy
w szpitalach. Wiesz np: ile w zeszłym roku Komisja Etyki Samorządu
Lekarskiego rozpatrywała skarg na lekarzy? Ok 1500. Wiesz w ilu
przypadkach Komisja uznała zasadnosć skargi? W 4-rech !!! Ale i
w tych 4-ech przypadkach Komisja bynajmniej nie odebrała prawa
wykonywania
zawodu, tylko skończyło się na naganie...


1500 skarg na to, ze naklaniano do wybierania firm pogrzebowych?
4 przypadki nagany - to chyba oczywiste, ze z powodu jednej skargi
nie wywala sie czlowieka z pracy!  Poza tym - czy te 4 skargi do wlasnie
narzucanie firm pogrzebowych?

Lekarze i pielęgniarze usmiercający celowo swoich pacjentów zdarzają
się wszędzie na swiecie - tyle, że takich ludzi srodowisko powinno
eliminować samo - u nas ten system nie działa bo cała służba zdrowia
jest przeżarta do szpiku kosci korupcją. Uczciwi lekarze siedzą cicho
i boją się odzywać, bo ogólna zasada w tym srodowisku jest taka, że
jak raz wyciągnie się cos na kolegę to jest się już "spalonym" do
końca życia.


Ale co to ma do pomocy przy pogrzebach?

Przekazywanie informacji zakładom pogrzebowym przez sanitariuszy
i lekarzy jest nielegalne bo to łamie ustawę o ochronie danych
osobowych, oraz narusza zasadę tajemnicy lekarskiej.


Zgadzam sie. Ale spytanie sie pacjenta, czy nie zechce aby zalatwic
za niego formalnosci i dopiero wtedy wezwanie odpowiedniej firmy
pogrzebowaj nie lamie juz zadnej ustawy.

Również reklamowanie przez sanitariuszy i lekarzy zakładu pogrzebowego
w chwilę po smierci pacjenta wydaje się mocno podejrzane etycznie.


Mocno podejrzane etycznie? A to jest jakis nowy termin.. Albo cos jest
etyczne,
albo nie. A to jest etyczne, o ile sanitariusz nie narzuca.

Nie wiem czy Ci ktos niedawno umarł w rodzinie i czy przeżywałes
cos takiego - ale zapewniam Cie, że w tym momencie nikt nie jest
w stanie jasno mysleć - dlatego wykorzystywanie tego momentu do
reklamowania czegokolwiek trudno uznać za przyzwoite.
Numery tel. do zakładów pogrzebowych są w każdej gazecie i
rodzina po otrząsnieciu się z szoku nie będzie miała żadnych problemów
z załatwieniem formalnosci - wystarczy jeden tel. do wybranego
już na spokojnie zakładu. Czy naprawdę chciałbys grzebać swojego
zmarłego w firmie która zamiast dbać o jakosć usług zajmuje się
korumpowaniem pielęgniarzy???


Hmm... musze przyznac, ze mnie zaczynasz przekonywac do swoich racji.
Moze faktycznie to nie jest az tak dobry pomysl, chociaz nie powiem,
zeby byl bulwersujacy.. Faktycznie - masz racje, taka forma wspolpracy
nie powinna byc dozwolona, chociaz nie wyrzucilbym z roboty lekarzy,
ktorzy to robili do tej pory. Nie bede miec jednak nic przeciwko jesli cos
takiego zostanie zabronione.

Merlin

przyszłość zawodów ratownictwa medycznego

Witam

    Zastanawiam się jak będzie wyglądał system rat. med. za kilka lat.
Teraz
ktoś mówił, że zespoły W mają mieć 3 osoby, a R-ki conajmniej 3. Brak jest
określonych uprawnień ratownika. W karetakch jeżdżą lekarze, pielęgniarki
i
sanitariusze.      Wiem, że w niektórych innych krajach pogotowie nie jest
aparatem bardzo związanym ze służbą zdrowia, tylko bardziej służbą
ratowniczą, działającą na zasadach czegoś takiego jak straż pożarna.
    Co będzie dalej ? Czy w Polsce personel wyjazdowy będzie dalej składał
się z  lekarzy i pielęgniarek? Czy zastąpiony zostanie wysoko
wykfalifikowanymi ratownikami - grupy dwu osobowe (chyba tak jest w USA) ?


<ciach

Czy sugerujesz, ze lekarze i pielegniarki jezdzace w zespolach R sa
niewykwalifikowani? Jezeli tak to sobie wypraszam, jestem pielegniarzem w 14
letnim stazem pracy w na oddzialach reanimacyjnych, w zespole lotnictwa
sanitarnego i zespolach wyjazdowcy R (jakies tam kursy po drodze tez
zaliczylem). Znam wielu pielegniarzy i pielegniarki pracujacych w R  i nie
moge powiedziec ze wszyscy sa matolami potrafiacymi wynosic tylko baseny,
czy podawac tabletki. Co do ilosci osob pracujacych w zespolach to
przestanmy wzorowac sie na USA, inny system i inne finansowanie. W naszych
warunkach bardziej srawny jest zespol R 4 niz 3 osobowy, chociazby w
sytuacji gdy po resuscytacji trzeba przetransportowac pacjenta ze sprzetem
do karetki, po drugie kierowcy, czy jak wolisz kierowcy - ratownicy, nie
moga tak szybko opuscic samochodu i wtedy co przy 2 osobach do pacjenta
idzie 1?
<

Kim właściwie będą osoby studiujące ratownictwo medyczne - specjalistami
czy
sanitariuszami o większych umiejętnościach, a może zastąpią pielęgniarki?
Z
tego co wiem to osoby po studium z ratownictwa pełnią pomocniczą rolę w
zespołach.


<ciach
Nie wiem jak to jest w miejscach ktore znasz, ale na co dzien pracuje z
ratownikiem medycznym i nie pelni on pomocniczej roli, a jest pelnoprawnym
czlonkiem zespolu.
<

Czy osoby po studiach wyższych z ratownictwa będą pełniły inne

funkcje? Czy to możliwe, iż  karetki mogłyby jeździć bez lekarzy?
    ....Czy w ogóle istnieje jakaś wizja???


<ciach
Z tym jest pewien problem, przypominam, ze nie istnieje ustawa o zawodzie
ratownika medycznego, a tylko ona moze precyzowac prawa i obowiazki
zawodowe. Po drugie przepisy nasze nie zezwalaja na prace karetek bez
lekarzy. Co do wizji to niestety takowa nie istnieje, i jak to w naszym
kraju dlugo jeszcze nie powstanie.

Pozdrawiam Krzysiek(?)

przyszłość zawodów ratownictwa medycznego

<ciach
Z tym jest pewien problem, przypominam, ze nie istnieje ustawa o zawodzie
ratownika medycznego, a tylko ona moze precyzowac prawa i obowiazki
zawodowe. Po drugie przepisy nasze nie zezwalaja na prace karetek bez
lekarzy. Co do wizji to niestety takowa nie istnieje, i jak to w naszym
kraju dlugo jeszcze nie powstanie.

może to pismo trochę wyjaśni:


Odpowiedź Ministerstwa Zdrowia Departament Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dn
11.02.2003

W odpowiedzi na pismo w sprawie posiadanych przez pana uprawnień jako ratownika
medycznego Departament Nauki i Szkolnictwa Wyższego uprzejmie informuje.
W związku z przedstawionymi przez Pana argumentami Departament uprzejmie
wyjaśnia,że posiadanie przez określone grupy pracowników ochrony zdrowia /np.
pielegniarki,położne, lekarzy/ prawa wykonywania zawodu jest podstawą do
wykonywania określonego zawodu.W związku z powyższym fakt posiadania przez
pielęgniarkę prawa wykonywania nawodu upowaznia ją do wykonywania zawodu
pielęgniarki,a nie do wykonywania iniekcji.
Określenie zakresu medycznych działań ratunkowych,które mogą być podejmowane
przez ratownika medycznego wynika z delegacji zawartej w art. 30 ust.7 ustawy
z dn 25 lipca 2001 oPaństwowym Ratownictwie Medycznym /Dz U z 2001 Nr113,poz
1207/,która wskazuje,że minister właściwy do spraw zdrowia określi,w drodze
rozporządzenia,zakres medycznych działań ratunkowych,które mogą być podejmowane
przez ratownika medycznego,samodzielnie lub pod nadzorem lekarza ratunkowego.Do
momentu sfinalizowania prac nad w/wym delegacją jedynym dokumentem wskazującym
na posiadane przez ratownika medycznego kwalifikacje do udzielania określonych
świadczeń jest Podstawa programowa kształcenia w zawodzie ratownika medycznego
27 18 stanowiącaa załącznik nr 9 do zarządzenia Ministra Zdrowia i Opieki
Społecznej z dn 21 lipca 1997 w sprawie podstaw programowych kształcenia w
zawodach nauczanych w szkołach medycznych/DZ Urz Nr 11,poz27.
Podstawaa ta precyzuje iż słuchacz w wyniku kształcenia powinien umieć
wykonywać zabiegi i czynności ratownicze niezbędne w ratownictwie,w tym podawać
leki różnymi drogami,połączać kroplówki.
Natomiast zgodnie z art. 18a ust1 ustawy z dn 30 sierpnia 1991 o zakładach
opieki zdrowotnej/Dz U z 1991r Nr 91 poz408 z póż zmianami/organizację i
porządek procesu udzielania świadczeń zdrowotnych w zakładzie opieki zdrowotnej
określa regulamin porządkowy,który ustala kierownik tego zakładu. Dokument ten
powinien również zgodnie z art18a ust1a pkt2/ okreslać szczegółowe zakresy
czynności pracowników zakładu opieki zdrowotnej,tym samym regulować uprawnienia
pracowników co do podejmowanych przez nich działań w chwili wystąpienia
określonych sytuacji.

Podpisano;p.o Z-ca Dyrektora Departamentu Nauki i Szkolnictwa Wyższego Anna
Blak-Kaleta



--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

[W-wa] PKP nie chciała rozwiązań siłowych, policja się przyglądała


Mimo, że od 11.30 do 13.00 trwał kolejowy paraliż stolicy, PKP i
policja nie usunęli siłą protestujących kolejarzy z torów.

Choć zarząd PKP podkreślał, że protest jest niezgodny z prawem, to nie
zamierzał rozwiązywać go siłą. - Nie chcemy zaogniać konfliktu - mówi
Michał Wrzosek rzecznik PKP. - Najpóźniej jutro przekażemy doniesienie
do prokuratury na protestujących związkowców na dworcu - dodaje. PKP
powołały sztab kryzysowy. Policja wezwała związkowców do rozejścia się
i ograniczyła się do monitorowania protestu.

PKP stawia na sądy

- Mimo, że jest taka możliwość, PKP nie chce siłą odblokowywać torów,
ponieważ nie chce zaogniać konfliktu i doprowadzać do sytuacji
konfrontacyjnej. Uważamy, lepszą sankcją, niż wyrzucanie kogoś siłą,
będzie postępowanie prokuratorskie przeciwko konkretnym osobom - mówi
rzecznik PKP.

Według rzecznika PKP są trzy możliwości działania odwetowego.
Pierwszym z elementów, to są wnioski do prokuratury przeciwko
organizatorom protestu, drugi, to procedura cywilna, odszkodowawcza, a
trzeci, to odpowiedzialność służbowa wobec osób, które łamią kodeks
pracy.

- Dlatego przy pomocy policji monitorowaliśmy protest. Nagrywaliśmy
materiał wideo i legitymowaliśmy uczestników - mówi Wrzosek. Według
niego często jest tak, że nawet jakby PKP chciały, to policja nie jest
skora do użyci siły, a "jest jedyną służbą, która ma prawo to zrobić".

Policja się przygląda

Policja może podjąć interwencję, a decyzję podejmuje sztab policyjny,
kiedy uzna, że naruszone zostało prawo. - Mimo, że protest był
nielegalny, to nie chcemy mieszać się w konflikty społeczne, bo
policja nie jest od tego - mówi Mariusz Sokołowski, rzecznik Komendy
Głównej Policji. - Rozwiązanie siłowe jest ostatecznością. Jeśli
wyczerpane zostałyby inne środki mediacji, to wtedy zastanowilibyśmy
się nad użyciem siły - dodaje. Tak według Sokołowskiego było w
przypadku odblokowania al. Ujazdowskich, gdzie protestowały
pielęgniarki.

Według rzecznika w przypadku blokady dworców PKP policja jedynie
zabezpiecza, przygląda się i monitoruje teren. Podejmuje interwencje
doraźne, jeśli ktoś na przykład zacząłby rzucać kamieniami. Potem taka
sprawa trafia do sądu grodzkiego.

Wnioski w trakcie przygotowań

Rzecznik PKP nie może oszacować na razie strat związanych z blokadą.
Według niego kosztować to może od kilkudziesięciu tysięcy do stu, a
nawet dwustu tysięcy zł. Akcje protestacyjne przeprowadzone w
Katowicach, Krakowie i Białogardzie kosztowały po kilkanaście tys. zł.
Czy można te pieniądze odzyskać? Teoretycznie tak, lecz w praktyce
jest to skomplikowana procedura. Po pierwsze, to przewoźnicy
korzystający z majątku kolei składają do Polskich Linii Kolejowych
wnioski o odszkodowanie. PLK płci je, a na następnie występuje do sądu
z pozwem o odzyskanie tych pieniędzy od sprawców zamieszania. Za
poprzednie protesty wnioski są dopiero przygotowywane.

Walka o pomostówki

Związkowcy protestują przeciwko rządowym planom pozbawienia części
przedstawicieli ich zawodu prawa do "pomostówek". Po zakończeniu
protestu związkowcy chcą złożyć petycję do prezydenta Lecha
Kaczyńskiego, aby zawetował ustawę o emeryturach pomostowych.
Prezydent ma czas do 15 grudnia na podjęcie decyzji w sprawie ustawy.

Emerytury pomostowe mają objąć ok. 250 tys. osób. Prawo do
wcześniejszego odejścia na emeryturę utraci ok. 750 tys. osób, wśród
nich m.in. artyści, dziennikarze, część kolejarzy. Ustawa o
emeryturach pomostowych ma wejść w życie 1 stycznia 2009 r.